Jarosław Gowin. Minister który chce być prezydentem?

Trzecim z najpoważniejszych kandydatów do potencjalnej walki o fotel Prezydenta Miasta Krakowa po zdecydowanym na ten moment faworycie Jacku Majchrowskim i potencjalnym kandydacie PO Bogusławie Soniku musi być ktoś wskazany przez Prawo i Sprawiedliwość – pisze nasz dziennikarz Kazimierz Krakowski.

Trudno w tym momencie w obozie władzy szukać innej kandydatury niż Jarosław Gowin. Obecny wicepremier to zręczny polityk, który doskonale umie wyczuć wiatr zmian i dopasować się do niego.

W chwili obecnej, po pierwszym roku rządzenia pozycja PiS jako lidera sondaży jest nie zagrożona. Premier Beata Szydło cały wczorajszy dzień prezentowała dokonania swojego rządu – pod zręcznym tytułem 1R. Z kolei opozycja jest zupełnie rozbita, bez pomysłu na siebie. Nie umie sobie poradzić z ofensywą partii rządzącej w mediach, doskonałym w odbiorze, prostym w formie, natychmiastowym i powszechnym programem 500+. Jeżeli PiS nie popełni jakiegoś znaczącego błędu – czyli nie zakiwa się sam ze sobą to stan taki może trwać jeszcze długo.

A na horyzoncie widać już powoli wybory samorządowe i walkę o fotel Prezydenta Krakowa. I tu pojawia się problem, PiS jakby w ogóle nie był nim zainteresowany. Nawet w kuluarach nie pojawia się nazwisko żadnego działacza – no za wyjątkiem Jarosława Gowina ale tu raczej działacze PiSu nie traktują go jako swojego kandydata. O kandydaturze Jarosława Gowinie krakowscy politycy wspominali już przy okazji referendum Łukasza Gibały.

Gowin to dla PiSu kandydatura wręcz idealna bo po ewentualnej wygranej zniknie z polityki ogólnopolskiej, po drugie ma poparcie sporej części konserwatywnego elektoratu platformy w Krakowie i po trzecie jest akceptowany przez szeroko rozumiane środowiska kościelne co w przypadku stolicy Małopolski jest niezwykle cennym wsparciem.

Poza tym Gowin chyba jako jednym z ewentualnych kandydatów będzie miał mocne wsparcie mediów ogólnopolskich, szczególnie w przypadku przejęcia grupy prasowej PolskaPress przez PZU SA (a pojawiły się takie sugestie w mediach ogólnopolskich – choć dementowane). PolskaPress to także krakowskie tytuły prasowe czyli Gazeta Krakowska i Dziennik Polski.

Kolejnym atutem który zapewne brany jest od uwagę przez obecnego Ministra Nauki i Szkolnictwa wyższego jest to, że tylko on z pośród potencjalnych konkurentów Jacka Majchrowskiego, może liczyć na wsparcie mocnego Think Tanku. To Klub Jagielloński, który zajmuję się badaniami dotyczącymi różnych dziedzin życia w Krakowie i mógłby podjąć realną dyskusje ze specjalistami z Urzędu Miasta.

I ostatnia ważna, rzecz która przemawia za tym, że to Jarosław Gowin może zdecydować się na start. To naciski jego zaplecza politycznego w dużej mierze związanego z Krakowem. Nie lubiane w PiSie, mające świadomość, że przy spadających notowaniach lidera pożegna się z obecnymi stanowiskami. Start Gowina mógłby im zapewnić dalszą możliwość kontynuowania rozpoczętych obecnie karier. Gowin byłby w stanie obsadzić nimi w bardzo krótkim czasie po wyborach wszystkie stanowiska wiceprezydentów i pełnomocników, miejsca kierownicze w urzędzie miasta, wymienić zarządy i rady nadzorcze w spółkach miejskich wraz z całą kadrę zarządzającą.

Jarosław Gowin to obecnie jedyny poważny kontrkandydat dla obecnie urzędującego Prezydenta, który posiada potencjał, środki i zaplecze mogące wesprzeć go w kampanii. Ale czy tak się stanie, czy będzie chciał zamienić fotel ministra na funkcję Prezydenta Królewskiego Stołecznego Miasta Krakowa – to zapewne niedługo się wyjaśni i to wcześniej niż niektórzy krakowscy politycy sądzą.

Kazimierz Krakowski

fot. Jan Lorek

 

Zobacz także