Kibice Wisły Kraków wsiądą na rowery. Mają jasny cel

Kibice Wisły Kraków, z amatorskiej nieformalnej Wiślackiej Grupy Rowerowej, postanowili przejechać trasę z Wisły do Krakowa. Tak chcą przypomnieć o tym, że kiedyś Wisła posiadała sekcję kolarską.

Sekcja kolarska Wisły Kraków funkcjonowała w latach 1948-1962.

– Tym razem mamy okazję do przypomnienia o istniejącej w latach 1948-1962 sekcji kolarskiej Wisły. Postanowiliśmy objąć patronatem organizowaną przez śmiałków z amatorskiej, nieformalnej Wiślackiej Grupy Rowerowej wyprawę kolarską na trasie Wisła – Kraków o niebagatelnym dystansie blisko 180 km. Cieszymy się, że kolarze amatorzy kibicujący na co dzień krakowskiej Wiśle postanowili skorzystać z naszej pomocy, m. in. przy okazji projektowania grupowych koszulek wzorowanych na tych, w jakich jeździli przed laty zawodnicy Wisły Kraków. Wyzwanie jest, dlatego tym bardziej cieszę się z zaproszenia do bezpośredniego uczestnictwa i jazdy wraz z grupą. Głęboko wierzę, że podołamy – mówi Jakub Zalotyński, wiceprezes Stowarzyszenia Historia Wisły.

Wiślacka Grupa Rowerowa (WGR) to nieformalna wspólnota miłośników rowerów i kibiców Wisły Kraków. Od kilku lat jej członkowie pokonują dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie, dyskutując o rowerach, malowniczych trasach i swoich osiągnięciach. Grupa, która zrodziła się zarówno na trybunach, jak i na platformach takich jak Twitter (teraz X) oraz popularnej aplikacji Strava, organizuje coroczne rywalizacje na najwięcej przejechanych kilometrów. 

„Wielokrotnie w ramach WGR wymienialiśmy się doświadczeniami i przeżyciami z naszych tras. Wyprawa z Wisły Uzdrowiska, gdzie swój początek ma Wiślana Trasa Rowerowa, była zawsze blisko naszych zamierzeń. Czy można wyobrazić sobie bowiem – przynajmniej z nazwy – bardziej Wiślacką wyprawę niż Wisła – Kraków? Zapewne nie. Czeka nas fantastyczna przygoda zwieńczona finiszem przy Reymonta 22. Wierzę, że przypadnie do gustu uczestnikom na tyle, że może kiedyś przybierze formę cyklicznego wydarzenia, które będzie odbywało się corocznie w okolicy Dnia Wiślaka” – mówi Maks Michalczak, były rzecznik Wisły Kraków i jeden z pomysłodawców wyprawy.

Najnowsze

Co w Krakowie