Kierowcy i motorniczy MPK jak urzednicy. Za agresję słowną grozi kara grzywny

Kierowcy autobusów i motorniczy otrzymają wkrótce status funkcjonariusza publicznego. 14 kwietnia Sejm przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Przyznany kierowcom status funkcjonariusza publicznego sprawi, że ewentualni sprawcy wymierzonych przeciwko nim przestępstw poniosą bardziej surowe konsekwencje.

14 kwietnia Sejm przyjął nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, w którym zdecydowano, że kierowca autobusu komunikacji zbiorowej korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego. Po wejściu w życie przepisów, a ma to nastąpić 14 dni od opublikowania, każdy rodzaj agresji wobec kierowcy będzie ścigany z mocy praw

Dzięki wprowadzonym przepisom osoby, które nie tylko naruszą nietykalność kierowcy czy motorniczego, ale też znieważą go, będą odpowiadały z kodeksu karnego. Oznacza to, że za samą obrazę kierowcy sprawca będzie mógł zostać ukarany grzywną, ograniczeniem wolności albo nawet rocznym pobytem za kratami. Za fizyczny atak na kierowcę czy motorniczego, agresor w więzieniu może spędzić nawet 3 lata.

Teraz pasażerowie komunikacji miejskiej będą musieli postarać się zdecydowanie skuteczniej poskramiać swoje nerwy i nie „raczyć” kierowców epitetami. Każdy atak – słowny lub fizyczny – będzie bowiem uznawany za atak na funkcjonariusza publicznego i odpowiednio surowo karany.

(JS)

 

 

 

Najnowsze

Co w Krakowie