Kluby Fitness Platinium znowu zamknięte. Radny, który nagrał kolejkę przed jednym z nich, dostaje groźby

Fot. Facebook Fitness Platinium

Wszystkie kluby Fitness Platinium w Krakowie znowu będą zamknięte. Kilka dni temu radny Łukasz Wantuch nagrał kolejkę przed jednym z nich i filmik umieścił na Facebooku. Potem w Platinium były kontrole i zarzuty o wykroczenia. W mediach społecznościowych pod adresem radnego sypią się groźby. Wprawdzie prezes Platinium Bartosz Gibała podkreśla, że kluby działają legalnie i zgodnie z prawem, ale je zamyka, m.in. ze względu na rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem.

„Nasze Kluby Sportowe Platinium Fitness Aleja Pokoju 16, Platinium Fitness Lea 213, Platinium Fitness Zachodnia 27 KKF, The Legend zostają zamknięte do odwołania” – informuje na swojej stronie internetowej i Facebooku Fitness Platinium. Najpierw datę zamknięcia wyznaczono na niedzielę, 8 listopada 2020, ale wobec zakazu działalności w galeriach handlowych zmieniono ja juz na sobotę, 7 lsitopada 2020.

Ale oprócz suchego komunikatu na stronie i w mediach społecznościowych pojawił się także list prezesa sieci siłowni – Bartka Gibały. Autor podaje w nim powody zamknięcia klubów.

Filmik radnego i jego skutki

Ale historia swój początek ma trzy tygodnie temu, kiedy rząd zdecydował a zamknięciu siłowni i klubów fitness. Tyle że zrobił wyjątek dla tych, którzy „przygotowują się do zawodów”.

Kilka dni po decyzji o zamknięciu siłowni przed jedną z nich pojawił się radny Łukasz Wantuch. Zobaczył kolejkę i sfilmował ją na swojej komórce. Potem umieścił filmik na Facebooku. Sprawę opisały niektóre krakowskie portale internetowe.

Przez kilka dni teoretycznie nic się działo. Teoretycznie, bo w liście pod informacją o zamknięciu klubów prezes Platinium napisał o kontrolach i stawianiu przez kontrolujących zarzutów o łamanie prawa.

Ale prawdziwa burza zaczęła się dopiero po decyzji o zamknięciu. Wielu komentujących uznało, że to wina radnego Wantucha. Nie pomogły jego tłumaczenia, że nie ma takiej władzy i że filmując kolejkę przed siłownią chciał pokazać absurdalność przepisów, a sam jest za tym, by siłownie nie były zamykane. Dalej sypały się groźby. Łukasz Wantuch uważa, że list Bartosza Gibały zwiększył falę hejtu pod jego adresem, choć nie pada tam jego nazwisko.

Fot. Facebook Łukasza Wantucha

„Być może będę zmuszony o sprawie poinformować Policję, gdyż niektóre z tych wiadomości i komentarzy zawierają groźby pod moim adresem. Jeżeli wieczorem ktoś mnie pobije albo wbije nóż w brzuch czy plecy, to moralną odpowiedzialność za to ponosi tylko jedna osoba” – napisał radny Wantuch w jednym z ostatnich postów.

(GS)

List prezesa Fitness Platinium

„Drogi Kliencie,
Niestety, nie mam dobrych wiadomości. Nasze kluby sportowe będą nieczynne do odwołania od najbliższej niedzieli, 8 listopada.

Półtora tygodnia temu pisałem list pełen optymizmu i nadziei, lecz z pewnym niepokojem.
Od momentu ponownego uruchomienia klubów w nowym modelu spływały naprawdę budujące i pełne ciepła komentarze. Dziękuje Ci za to! Słowa mają moc!

Dzisiejszy list piszę w poczuciu ogromnej porażki i smutku, i chcę przeprosić za całe zamieszanie. Niepokój, który trwał wiele tygodni niestety wziął górę.
Proszę, przeczytaj! Wiem, że jesteś niezadowolony, ale nie bądź zły na firmę ani jej Pracowników, tylko na mnie.

Nasz Zespół stanął na wysokości zadania. Jestem z każdego Pracownika dumny i doceniam to, co robi dla firmy, a tak naprawdę dla Ciebie. Przecież to zawsze Pracownicy są na pierwszej linii frontu.
Dziękuje ludziom tworzącym naszą firmę za wsparcie, jakie mi dają.

Wczoraj, kiedy w ogromnych nerwach musiała zostać podjęta decyzja, padło ze strony moich Współpracowników zdanie: „przynajmniej nie możemy sobie zarzucić, że nie zrobiliśmy nic – każdą decyzję zrozumiemy”. To ogromne wsparcie i uświadomienie, że zrobiliśmy wszystko, co się dało zrobić!

Opiszę teraz powody decyzji o ponownym zamknięciu klubów w nowym modelu.
Obecny kryzys jest kryzysem, który ma trzy płaszczyzny.

Pierwsza z nich – na pewno najważniejsza i najsmutniejsza – to kryzys zdrowotny. W momencie, kiedy zapadały decyzje o otwarciu klubów sportowych, liczba dziennych zachorowań wahała się w okolicach 17-20 tysięcy dziennie. Ostatnie dni niestety pokazują dość istotny wskaźnik wzrostów. Coraz więcej osób, które znam, dotyka ten problem – chorują na COVID-19. Odpowiedzialne zatem jest, aby biorąc pod uwagę wzrosty, zareagować i pomimo tego, że działamy zgodnie z prawem, na chwilę się zatrzymać i jeszcze raz przeanalizować sytuację.

Poświęćcie chwilę i przeczytajcie poniższy list, który przygotował dla Was Prezes Fitness Platinium Pan Bartosz Gibała….

Posted by Platinium Fitness Club on Friday, November 6, 2020

Drugi kryzys to kryzys społeczny. Przez ostatni tydzień od otwarcia klubów sportowych padliśmy ofiarą bardzo nieprawdziwych i niesprawiedliwych ataków ze strony mediów czy nawet polityków w osobie radnego miejskiego. Zarzuca się nam działanie niezgodnie z prawem i wbrew zakazom. Niestety, jedne działania powodują kolejne, czyli donosy do różnych instytucji. Konsekwencją tego były kolejne kontrole, których doświadczaliśmy w tym tygodniu. Pomimo działania zgodnie z prawem, kontrolujący wprost zarzucają nam wykroczenia i dociekliwe szukają dziury w całym.

Uwierz mi, Kliencie, że nie każda kontrola przebiega w miłej atmosferze. Jest to stres dla Pracowników, ale też dla osób trenujących w klubie. Dochodzi do legitymowania Zespołu, kwestionowania zasad, na jakich działamy. Zaznaczam, że nie mam pretensji do osób nas kontrolujących – wykonują swoją pracę zgodnie z wytycznymi, tak jak my wykonujemy swoją. Problem jest gdzie indziej – w stanowieniu prawa.

Jest to o tyle przykre, że naszą intencją i misją od zawsze było dbanie o zdrowie i tak też się działo obecnie. Nowe zasady, dwa tygodnie przygotowań, żeby sprostać nowym przepisom, idą teraz na marne tylko dlatego, że ktoś szuka sensacji, dlatego że nie rozumie, dlatego że ma inne zdanie. Kryzys społeczny, który obecnie trwa jest przerażający – w takim trudnym momencie, jakim jesteśmy, wszyscy powinniśmy być razem i się wspierać. Tymczasem media, dla swojego interesu, szukając sensacji, zabierają miejsca pracy, miejsca służące wielu osobom do dbania o zdrowie.

Niestety, osoby rządzące też nie mają wiedzy na temat branży fitness. Były „niskie sufity” jako element ryzyka w klubach fitness. Dwa dni temu padły kolejne niezrozumiałe argumenty. Kluby maja być zamknięte nie dla dlatego, że są problemem i ryzykiem, ale problemem jest to, jak Ty, Kliencie, się dostajesz do klubu – to jest element ryzyka. Nie polemizuję, nie oceniam – jest mi po prostu z tym źle, bo wiem, po co każdego dnia przychodzimy do pracy i co jest naszym celem.

Trzeci kryzys to kryzys legislacyjny. Prawo dzisiaj jest ustanawiane z dnia na dzień, w pośpiechu, często bardzo nieprecyzyjnie. Ustanawiane są kolejne mechanizmy karania przedsiębiorców idące w skutkach bardzo daleko – przede wszystkim pod kątem finansowym, ale też karnym. Ilu prawników, tyle opinii na każdy temat. Rozporządzenia są zmieniane co kilka dni…. W sferze tej panuje chaos i ogromna niepewność, która może być w skutkach bardzo poważna. Rozporządzenia wchodzą w życie w ostatniej chwili, nie są konsultowane. Chcąc prowadzić firmę zgodnie z prawem, które jest nieprecyzyjne, jedyne, co pozostaje, by mieć pewność, że się go nie narusza, to zaprzestać działalności. Brzmi to strasznie, ale jest to prawdziwe.

Prowadzę firmę od 13 lat. Doświadczaliśmy w tym czasie naprawdę wielu trudnych sytuacji. Zawsze udawało nam się wyjść z każdej, nawet tej najtrudniejszej, ale znaliśmy zasady gry. Dzisiaj zasady są, ale nikt do końca nie wie, jak je rozumieć.

Drogi Kliencie, Sportowcu, dziękuję za ostatni tydzień. Dziękuję, że jesteś z nami i wybierasz nas jako swój klub. Nie przypuszczałem, że przyjdzie mi kiedyś to napisać, ale uważam, że kryzys, jakiego doświadczamy wymaga nowego myślenia i odwagi.

Zostań aktywny i trenuj dalej w miejscach, które pozostaną czynne, trenuj u konkurencji!
Nigdy nie myślałem, że będą Cię o to prosił. Tak samo, jak nigdy nie przypuszczałem, że będę Cię zachęcał do trenowania u konkurencji.
Nie będę wymieniał nazw konkurencyjnych klubów, które są czynne – na pewno znajdziesz informacje na ten temat.
Jeżeli chcesz pomóc branży fitness, nie odmawiaj sobie treningu na żywo ani online.
Od zawsze uważałem, że możliwość wyboru to najważniejszy element relacji między naszą siecią a Tobą. Zawsze chcemy dawać Ci wybór, alternatywę.

Przez cały ten czas funkcjonowaliśmy zgodnie z rozporządzeniami i wszystkimi obowiązującymi nas przepisami. Dziękuję raz jeszcze, że przestrzegasz tych zasad!
Obiecuję, że otworzymy nasze kluby ponownie najszybciej, jak to będzie możliwe.

Jeszcze raz podkreślam – kończę ten list w ogromnym poczuciu porażki i tego, że Cię zawiodłem, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni!
Wierzę, że dasz nam szansę i zobaczymy się, jak będzie to możliwe. My na pewno wrócimy silniejsi.

Uważaj na siebie, bądź zdrowy, dbaj o siebie.
Bartek Gibała”

Post Łukasza Wantucha

„Ostatni wpis pana Bartosza Gibały, w którym zarzuca mi przyczynienie się do zamknięcia klubów Fitness Platinium, mimo moich dokładnie odwrotnych intencji, spowodował nową falę komentarzy i wiadomości pełnych gróźb karalnych (na przykład „wieszania na gałęzi” lub „będzie mędrkował do czasu aż się spotkamy”). Chciałem pokazać absurd tworzenia szkodliwego prawa przez rząd, które nie jest przestrzegane i omijane. Pan Bartosz przyjął jednak specyficzną linię obrony, co zwiększyło falę hejtu pod moim adresem.

Ostatni wpis pana Bartosza Gibały, w którym zarzuca mi przyczynienie się do zamknięcia klubów Fitness Platinium, mimo…

Posted by Łukasz Wantuch on Friday, November 6, 2020

Być może będę zmuszony o sprawie poinformować Policję, gdyż niektóre z tych wiadomości i komentarzy zawierają groźby pod moim adresem.

Jeżeli wieczorem ktoś mnie pobije albo wbije nóż w brzuch czy plecy, to moralną odpowiedzialność za to ponosi tylko jedna osoba”.

Zobacz także