Koalicja Obywatelska proponuje czek turystyczny dla każdego! 500+ na wakacje?

Borys Budka, Aleksander Miszalski, Bogdan Klich / fot. KRKnews.pl

Posłowie Koalicji Obywatelskiej chcą wprowadzić czek turystyczny dla każdego Polaka o wartości 500 złotych. Program realizowany byłby od 2020 roku do 2022 roku.  W przeciwieństwie do projektu Ministerstwa Rozwoju, by uzyskać bon nie trzeba mieć umowy o pracę. Czek byłby przeznaczony także dla studentów, emerytów czy rencistów.

– Turystyka w Polsce odpowiada za 6 proc. PKB, a w Krakowie jest to 10 proc. Co roku mamy w Krakowie 15 mln turystów, którzy zostawiają tutaj 6 mld złotych, a z tego paręset milionów trafia do kasy miasta w postaci podatków. Ta branża jest teraz absolutnie uziemiona. Od początku marca nie działa nic. Hotele stoją puste, w restauracjach coś powoli rusza. Są jeszcze przewodnicy, piloci i branża transportowa. Przychody spadły od 70 do nawet 100 proc. – informuje Aleksander Miszalski, poseł. 

Celem czeku turystycznego będzie stworzenie warunków do tego, aby turystyka krajowa w obecnej sytuacji była promowana i wspierana przez państwo. Będzie to nie tylko instrument pomocowy, ale i pro gospodarczy, aktywizujący dostawców usług turystycznych. Skorzysta na tym wiele powiązanych z branżą noclegową obszarów, takich jak kultura, gastronomia, sport i rekreacja.

Kto może skorzystać z programu?

– Klub Koalicji Obywatelskiej składa inicjatywę ustawodawczą, która wpisuje się w wielki program nowej solidarności i wspierania polskiej gospodarki oraz rodzin. Proponujemy realne rozwiązania. Nie tylko dla branży turystycznej, ale również dla polskich rodzin. Proponujemy czek, swego rodzaju 500+ w turystyce. Czek dla polskich rodzin nie wykluczający nikogo – mówił Borys Budka. 

Beneficjentem czeku turystycznego o wartości 500 zł brutto będzie osoba posiadająca stałe miejsce zamieszkania w RP, a dodatkowo zatrudniona na podstawie umowy o pracę, umowy cywilno-prawnej lub prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, niezależnie od uzyskiwanych przychodów, w odróżnieniu od założeń proponowanych przez Ministerstwo Rozwoju, gdzie bon turystyczny przysługiwać ma tylko osobom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę oraz zarabiających poniżej przeciętnego wynagrodzenia (5200 zł brutto).

Ponadto proponowany przez PO instrument nie wyklucza z beneficjentów żadnej grupy społecznej, co jest rozwiązaniem zgodnym z definicją sprawiedliwości społecznej. Dlatego też z czeku skorzystają również osoby posiadające status ubezpieczonego w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, osoby niepełnosprawne z orzeczeniem, osoby zarejestrowane w Urzędzie Pracy jako bezrobotne i pobierające zasiłek, emeryci, renciści oraz współmałżonkowie osób uprawnionych, a także małoletnie dzieci, młodzież i studenci do 26 roku życia z przeznaczeniem na realizację usług turystycznych świadczonych poza miejscem zamieszkania, lecz na terenie Polski.

Borys Budka, Ireneusz Raś, Aleksander Miszalski, Bogdan Klich / fot. KRKnews.pl

Gdzie będzie można zrealizować czek?

– Branża turystyczna jest określana jako ta, która pierwsza odczuła skutki epidemii i jako ostania z jej skutków się podniesie. Takie są oceny ekonomistów i ekspertów branży – komentował Ireneusz Raś, poseł PO. – Chcemy, aby każdy z Polaków mógł otrzymać za pośrednictwem nowoczesnych narzędzi, prostych w obsłudze czek w aplikacji, przygotowanej przez Polską Agencję Turystyczną – dodał polityk. 

Czek turystyczny będzie można wykorzystać na pokrycie kosztów pobytu we wszystkich kategoriach obiektów świadczących usługi noclegowe, a także za pośrednictwem organizatorów turystyki (biur podróży), oferujących powiązane z noclegiem imprezy turystyczne na terenie kraju i odprowadzających podatki w Polsce. Można więc wybrać zarówno pole kempingowe, jak i hotel ze SPA. Jako pierwsze z projektu skorzystałyby rodziny z dziećmi. 

Jak będzie wyglądać korzystanie z czeku?

Czek turystyczny będzie realizowany przez dedykowaną aplikację. Posłowie KO proponują, aby opracowaniem i wdrożeniem zajęła się Polska Organizacja Turystyczna, we współpracy z jedną z instytucji państwowych – Centralnym Ośrodkiem Informatyki (COI) bądź Naukową i Akademicką Siecią Komputerową (NASK).

POT będzie odpowiedzialny za promocję, realizację i kontrolę funkcjonowania systemu czeków turystycznych. Aby pomoc dla sektora pogrążonego w kryzysie była skuteczna, system musi zostać przygotowany w możliwie najkrótszym czasie, tak aby można było z niego skorzystać jeszcze w okresie wakacyjnym bieżącego roku. Stąd też krótkie 30 dni od daty wejścia w życie ustawy na zainaugurowanie systemu. Przewidywany koszt uruchomienia aplikacji powinien zamknąć się w kwocie ok. 5 mln zł. System w założeniu będzie działał na wzór systemów jakie już funkcjonują np. e-recepta.

Ireneusz Raś / fot. KRKnews.pl

Udział w programie będzie możliwy dla wszystkich podmiotów gospodarczych, które zgodnie z intencją ustawy zgłoszą chęć uczestnictwa w programie czeków turystycznych do Polskiej Organizacji Turystycznej w terminie przez nią ustalonym. Środki wydatkowane przez beneficjentów powinny trafić na konto podmiotu realizującego usługę w nieprzekraczalnym terminie 7 dni licząc od pierwszego dnia jej realizacji. Wprowadzony instrument wsparcia powinien obowiązywać począwszy od dnia wejścia w życie ustawy do końca czerwca 2022 roku. Według założeń projektodawców, finansowanie systemu czeków turystycznych będzie realizowane ze środków pochodzących z Budżetu Państwa, z części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw turystyki oraz ze środków Funduszu Pracy. Projekt nie przywiduje finansowania czeków przez przedsiębiorców jak w propozycji Ministerstwa.

Problemy z pomocą od państwa

Posłowie twierdzą, że branża turystyczna wymaga natychmiastowej pomocy. Według polityków przedsiębiorcy nie otrzymują żadnej pomocy. Ponadto Aleksander Miszalski proponuje, by otwarto granice dla turystów zagranicznych, którzy mieszają w krajach, gdzie jest coraz mniej przypadków zachorowań na koronawirusa.

– Dwa tygodnie temu zrobiliśmy badania na dwustu przedsiębiorcach. 70 proc. z nich nie otrzymało żadnej pomocy od państwa, a 30 proc. otrzymało jedną z oferowanych pomocy po dwóch miesiącach od startu kryzysu. Po dwóch tygodniach przeprowadziliśmy kolejną serię badań. W tej chwili jest trochę lepiej, ale nadal 35 proc. przedsiębiorców nie ma żadnej pomocy, a 50 proc. ma, ale tylko jedną z czterech różnych. Problemy są różne. Tarczy małopolskiej skończyły się w 45 minut środki europejskie – grzmiał Miszalski. 

Zakładając, że z czeku skorzystają wszyscy uprawnieni do tego obywatele, to koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na ok. 18 mld złotych. Oznacza to, że średni koszt programu, przypadający na jeden rok budżetowy to 6 mld zł.

js

Zobacz także