Kobieta wyszła do kościoła i ślad po niej zaginął. Jest szczęśliwe zakończenie!

KWP Kraków

Ta historia naprawdę mogła skończyć się tragicznie. Staruszka wyszła z domu na mszę świętą i niewiele brakowało, a już by nie wróciła. Przemoczoną i wycieńczoną kobietę odszukali jednak policjanci.

Kobieta wyszła rano do kościoła i do godzin popołudniowych nie wróciła do miejsca zamieszkania. Zaniepokojona nieobecnością rodzina zgłosiła zaginięcie. 

W brzeskiej jednostce natychmiast ogłoszono alarm. Policjanci dowiedzieli się, że kobieta posiada las pomiędzy miejscowością Przyborów a Łęki. Po sprawdzeniu miejsca zamieszkania i okolic, to właśnie w lesie skupiły się wszelkie działania poszukiwawcze.

Policjantów wspomagali strażacy oraz przewodnik z psem tropiącym. Funkcjonariusze przeczesali kompleks z nadzieją, że jeszcze przed zapadnięciem zmierzchu odnajdą w nim starszą kobietę.

– Przed godziną 19 pomiędzy stawami rybnymi, w zaroślach policjanci zauważyli zaginioną seniorkę. Kobieta była kompletnie przemoczona i osłabiona, kontakt z nią był utrudniony. Okazało się, że 84-latka po nabożeństwie poszła do lasu na spacer, zasłabła i przewróciła się. Cały dzień spędziła w lesie w oczekiwaniu, że ktoś ją znajdzie -relacjonuje Katarzyna Padło z biura prasowego policji.

Policjanci znaleźli starszą kobietę i udzielili jej. Kobieta została przekazana pod opiekę pogotowia ratunkowego, której załoga udzieliła jej pomocy.

re

zdjęcie tytułowe / fot. KWP Kraków

Zobacz także