Kolejne kontrowersje wokół kurator Nowak. Interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich

Barbara Nowak / fot. archiwum

Skargę na wypowiedzi małopolskiej kurator oświaty wysłał do Rzecznika Praw Obywatelskich jeden z nauczycieli. Jego zdaniem słowa Barbary Nowak naruszały jego prawa obywatelskie.

Chodzi o wypowiedzi z 11 kwietnia. W wieczornych „Wiadomościach” kurator odczytywała sms-y, jakie rzekomo mieli do siebie przesyłać (w związku ze strajkiem nauczycieli) członkowie ZNP. Jej zdaniem strajkujący uknuli plan niedopuszczający do obycia się matur, ze względu niezwoływanie rad pedagogicznych, zajmujących się klasyfikacją licealistów.

„Krzywdzą dzieci”

– Co to jest, proszę państwa? Nauczyciele wzywają do tego, by zrobić krzywdę uczniom? – pytała na antenie TVP Barbara Nowak. Rzekome wiadomości rozsyłane pomiędzy nauczycielami nazwała „rzeczą niebywałą i skandalem”, krytykując jednocześnie nauczycieli wykorzystujących swoje prawa do strajku.

Nowak dodała, że – jest przekonana, że ci, którzy wysyłają takie sms-y, którzy namawiają do zrobienia krzywdy swoim uczniom, z całą pewnością przestaną być nauczycielami. Nie są godni tego zawodu.

Bodnar punktuje

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich do małopolskiej kurator ma sporo zastrzeżeń.

– Wypowiedź Barbary Nowak w najważniejszym programie informacyjnym TVP, bez wskazania źródła i autora wiadomości, nie ma wartości informacyjnej, przedstawia wszystkich nauczycieli (a w szczególności członków ZNP) w złym świetle i ma na celu wzbudzenie niechęci i pogardy do całej grupy zawodowej – stwierdza RPO, zaznaczając, że były również przejawem lekceważenia ze strony organu, powołanego m.in. w celu realizowania polityki oświatowej państwa.

Co więcej, Bodnar wskazał, że Nowak głosząc swoje rewelacje w TVP przyczyniła się do zaostrzenia sytuacji kryzysowej w oświacie.

Odpowiedzialność za słowa

RPO odniósł się również do gróźb Nowak, zapowiadającej wydalenie nauczycieli z zawodu. Jego zdaniem, zapowiedzi wydalenia z zawodu nie uwzględniają zapisów Karty Nauczyciela, która zawiera gwarancje wymierzania kar dyscyplinarnych we właściwym trybie.

Zgodnie z dokumentem, kary dyscyplinarne wymierzają komisje dyscyplinarne, a odwołania rozpatruje sąd apelacyjny – sąd pracy i ubezpieczeń społecznych. – W tym kontekście wypowiedzi przedstawicieli państwa mogą być postrzegane jako bezprawne próby wpływania na orzeczenia tychże komisji i sądów – ocenia.

Bodnar zwraca uwagę, że Nowak, chcąc doprowadzić do rozwiązania konfliktu powinna prezentować „aktywną i otwartą” postawę, z zachowaniem „powagi i powściągliwości”. Jednocześnie, zwrócił się do minister edukacji Anny Zalewskiej o zajęcie stanowiska w sprawie kontrowersyjnych wypowiedzi jej podwładnej.

Zobacz także