Kolejne siedlisko smogu w Małopolsce: Wadowice. W Krakowie znikające wyniki

Smog

Krakowski Alarm Smogowy zainstalował czujnik w kolejnym mieście i… szybko pożałowano. Okazało się, że powietrze w Wadowicach jest znacznie gorsze niż w Krakowie.

Czujnik w Wadowicach uruchomiono w poniedziałek o godzinie 15:00. Pierwszy pomiar pyłu zawieszonego PM10 pokazał wynik 207 um / m3. Im bliżej wieczora tym wynik był wyższy, a w nocy poszybował wysoko do góry. Szczyt został osiągnięty o 1:00 w nocy. Czujnik pokazał… 854 jednostek 1700% normy!

Wyniki na bieżąco można sprawdzać TUTAJ.

Takich wyników w Krakowie się nie notuje, choć wczoraj wieczorem stacja przy ul. Dietla wskazała rekordowe 616 jednostek. Potem wynik ten został „przerobiony” na 231 jednostek, a notowanie z 21:00 nie zostało opublikowane.

Wykres wczoraj wieczorem:

Wykres dziś rano:

Tuszowanie wyników czy tak wysokie wskazanie było tylko wynikiem awarii? Chcemy wierzyć, że to drugie. Na razie czekamy na wyjaśnienia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. – Odpowiedzi udzielimy w ciągu najbliższych godzin lub dni – usłyszeliśmy dziś rano w urzędzie.

Wyniki z Wadowic to kolejne potwierdzenie tezy, że to nie Kraków jest największym producentem smogu, a pozostałe gminy. Wedle badań – 30% krakowskiego smogu to dzieło gmin ościennych. Z tego powodu radni prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków wystąpili z propozycją, aby krakowska straż miejska mogła kontrolować paleniska także poza miastem. Rezolucja ma być głosowana podczas środowej sesji rady miasta.

Pytanie, czy takie rozwiązane jest możliwe z punktu widzenia prawnego. – Pojawiły się sygnały, że nie. Mamy jednak wiedzę, że gminy podpisują między sobą umowy i w gminach, gdzie nie ma straży miejskiej, kontroli dokonuje straż z gminy sąsiedniej – mówi KRKnews Rafał Komarewicz z Przyjaznego Krakowa. W Zielonkach kontroli dokonuje policja.

– Traktujemy tę rezolucję jako początek dyskusji. Chcemy w ten sposób sprawdzić, czy Marszałek jest zainteresowany takim rozwiązaniem. Jeśli nie otrzymamy od niego odpowiedzi, złożymy uchwałę kierunkową do Prezydenta Miasta – dodaje. To Marszałek lub Prezydent sprawdzi, jakie są możliwości prawne, by zorganizować takie kontrole.

– Walka ze smogiem nie może toczyć się tylko na terenie miasta. To problem całego regionu, musimy walczyć z paleniem śmieci w gminach ościennych – dodaje Komarewicz. W idealnym scenariuszu krakowska straż wykonywałaby odpłatnie kontrole na terenie gmin ościennych. Innym rozwiązaniem mogłoby być stworzenie międzygminnej straży, która miałaby uprawnienia do kontrolowania palenisk we wszystkich gminach województwa.

(wm)

Zobacz także