Konie w upale na Rynku. Kto wydał pozwolenie na przejazd wozów?

W poniedziałek Urząd Miasta wydał komunikat informujący o wprowadzeniu zakazu postoju i przejazdu dorożek przez Rynek Główny od godziny 9:30 do 19:00. Jednak kilkanaście godzin po ogłoszeniu zakazu, przez płytę rynku przejechały dwa wozy drabiniaste, z których każdy przewoził po kilkanaście osób. Jak się okazało, wozy przejechały trasę z Bronowic na Rynek Główny. 

O sprawie pisaliśmy wczoraj. Na redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy  zdjęcia przekazane przez czytelników, na których widoczne są konie jadące przez Rynek. Jak sie okazało wozy wyruszyły w południe z Bronowic, a po półtorej godzinie dotarły na Rynek przy kościele Mariackim. Na każdym z wozów podróżowało kilkanaście osób. Przejazd zorganizowano  w ramach XII Korowodu Bronowickiego.

Korowód z muzyką i uczestnikami w strojach bronowickich, na dwóch wozach drabiniastych wyruszył o godz. 11:30 z Bronowic i przejechał ulicami: Zarzecze, Na Błonie Balicka, Bronowicka, Królewska, Karmelicka. Przed godziną 13 dotarł na Rynek Główny pod  kościół Mariacki.

Widok koni ciągnących wozy z kilkunastoma osobami wzbudził żywą reakcję wśród internautów. To z powodu faktu, że dzień wcześniej urząd miasta wydał tymczasowy zakaz postoju i wjazdu dorożek na płytę Rynku. Również postój zastępczy przy ul. Mikołajskiej przed bazyliką Mariacką był nieczynny. W dniu przejazdu temperatura w Krakowie sięgała ponad 33 stopni. Mieszkańcy w komentarzach pod naszym postem zarzucili organizatorom brak wyobraźni oraz nieuwzględnianie zdrowia zwierząt. Wskazano, że prognozy pogody zapowiadały ekstremalne upały w mieście, dlatego możliwe było odwołanie tej części korowodu. Niektórzy komentujący krytykowali miejskie służby za brak reakcji na pojawienie się wozów z końmi na płycie Rynku.

 – Rynek Główny jest miejscem wyjątkowo nieprzyjaznym dla koni w czasie upałów. Brak drzew oraz nagrzewająca się płyta rynku powoduje, że odczuwalna temperatura jest bardzo wysoka dla wszystkich, także dla zwierząt. Z tego powodu powinno być weryfikowane przestrzeganie przepisów ograniczających warunki ich pracy- szczególnie w najcieplejsze dni w ciągu roku – mówi Tomasz Daros, przewodniczący  dzielnice I Stare Miasto. 

Urząd miasta odniósł się do tych zarzutów. W oświadczeniu przesłanym do redakcji KRKNews.pl czytamy, że „w dniu realizacji przedsięwzięcia (Korowodu Bronowickiego – przyp. red.) prowadzone były kontrole terenowe przez pracownika Wydziału Spraw Administracyjnych. Podczas tych kontroli stwierdzono, że po dostarczeniu grupy folklorystycznej pod Bazylikę Mariacką wozy zatrzymały się w zacienionym obszarze placu Mariackiego. Wykonano dokumentację fotograficzną oraz sporządzono notatkę” – informuje Joanna Dubiel z biura prasowego krakowskiego magistratu. Urząd podkreśla, że „nadzór nad dobrym stanem zwierząt leży w gestii odpowiednich służb inspekcji weterynaryjnej” oraz „odpowiedzialność za prawidłowy przebieg wydarzenia spoczywa na organizatorze, który również jest zobowiązany do przestrzegania obowiązujących przepisów prawa”.

Przejazd został zorganizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Bronowic, Parafię pw. św. Antoniego w Bronowicach Małych oraz Radę Dzielnicy VI w Bronowicach Małych. Wysłaliśmy zapytanie prasowe do organizatorów, prosząc o skomentowanie tej sprawy. Do chwili opublikowania artykułu odpowiedzi udzielił Ksiądz Robert Piwowarczyk, proboszcz parafii św. Antoniego – „Parafia jest odpowiedzialna jedynie za organizację Mszy Świętej w Bazylice Mariackiej oraz zaproszenie wiernych do uczestnictwa w tym wydarzeniu religijnym. Organizacja przejazdu wozami konnymi z Bronowic do Rynku Głównego leży w gestii Towarzystwa Przyjaciół Bronowic. Parafia nie bierze udziału w żadnych działaniach związanych z tym i dlatego nie możemy udzielić odpowiedzi na postawione pytania” – poinformował proboszcz parafii św. Antoniego w Bronowicach Małych.

Informacje przekazane przez urząd miasta nie dają odpowiedzi na pytanie czy konie z Korowodu Bronowickiego mogły wjechać na Rynek w czasie obowiązującego zakazu. Poprosiliśmy krakowską Straż Miejską o komentarz. Jak tylko otrzymamy odpowiedz, zaraz ja opublikujemy.   

Jarek Strzeboński

 

 

 

Najnowsze

Co w Krakowie