Koniec krzykliwego kiczu na Kazimierzu? Wkrótce głosowanie w tej sprawie

fot. KRKnews

Radni chcą wprowadzenia na Kazimierzu parku kulturowego. Ich zdaniem to rozwiązanie sprawdziło się na obszarze Starego Miasta, z którego zniknęły krzykliwe i kiczowate reklamy oraz szyldy zasłaniające elewacje historycznych kamienic. W tej sprawie przygotowali projekt uchwały kierunkowej. Głosowanie już jutro.

Radni zobowiązują prezydenta Jacka Majchrowskiego do utworzenia harmonogramu prac nad utworzeniem parku kulturowego, określenie obszaru jego obowiązywania i przeprowadzenia konsultacji społecznych z udziałem mieszkańców, lokalnych przedsiębiorców i radnych dzielnicowych. Prezydent miałby na to czas do marca przyszłego roku.

UNESCO zobowiązuje

Zdaniem radnych wpisanie obszaru Starego Miasta, Stradomia i Kazimierza na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO i uznanie go za bezcenny dla historycznej ciągłości Polski, Europy i Świata zobowiązuje miasto do otoczenia go szczególną ochroną.

Jak wskazują, na przestrzeni lat doszło do niepokojących zjawisk monofunkcyjności i degradacji substancji historycznej oraz tkanki społecznej Kazimierza.

Zabiegamy od lat

Tomasz Daros, radny Koalicji Obywatelskiej, który podpisał się pod projektem uchwały przekonuje, że rada Dzielnicy I od lat zabiegała o utworzenie parku kulturowego na terenie Kazimierza. – Kazimierz nie był objęty planem i były wskazania, żeby zaczekać. Teraz nic już nie stoi na przeszkodzie, bo plan został przyjęty – przekonuje Daros.

Jego zdaniem park powinien powstać z takiego samego powodu, z jakiego został uchwalony na terenie Starego Miasta. – Przybywa nam turystów. Kazimierz staje się drugim centrum Dzielnicy I. Przedsiębiorcy ogłaszający swoje usługi wystawiają czasami bardzo krzykliwe reklamy i jest z tym duży problem. Widzieliśmy, jak kiedyś było na drodze królewskiej, na której trudno było uświadczyć pełną elewację kamienic, ich detale – wyjaśnia.

Podkreśla, że pozytywne efekty wprowadzenia obszaru chronionego na Starym Mieście są już widoczne. – Szyldy reklamowe pozostały, ale są dostosowane do architektury, wpisują się w elewacje. Można podać przykład jednego z dyskontów, który dostosował swoje logo do jednej z kamienic w Rynku – zapewnia.

Dodaje, że roczny termin, jaki prezydentowi rada miasta jest wariantem optymistycznym i rada mogłaby go wydłużyć.

KRA

Zobacz także