Koniec smogu dopiero w 2030 roku?! Mamy szokujące dane i wyliczenia!

fot. Pixabay

Te wyniki są przerażające! Urzędnicy, którzy robili założenia w sprawie wymiany pieców węglowych, za karę powinni otrzymać mobilne domki i niczym ślimaki przenosić się z nimi tam, gdzie danego dnia zasyfienie powietrza jest największe. Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że w sprawie likwidacji pieców węglowych pomylili się o grube tysiące palenisk!

W poprzednim roku w Krakowie wymieniono blisko 7,5 tysiąca pieców. Wówczas wiadomo było, że wiele osób z tego programu chętnie skorzysta, bo dopłata wynosiła 100 proc., czyli piec wymieniano za darmo.

W tym roku dotacja została jednak pomniejszona o 20 proc. i co? Jak informuje Radio Kraków od 1 stycznie złożono raptem 900 wniosków, czyli aż osiem razy mniej! Urzędnicy jeszcze się bronią, że najwięcej wniosków wpłynie pod koniec roku, ale te dane już teraz są mocno rozczarowujące.

Za rok tylko 500?

– Nie jestem zaskoczony, wręcz przeciwnie – spodziewałem się tego. Wydział Kształtowania Środowiska zakładał, że w tym roku będzie ok. 4,5 tys. wniosków, a tymczasem okazuje się, że jak wpłynie ich 1,5 tys., to będzie ogromny sukces – mówi KRKnews radny Łukasz Wantuch, który przy okazji zdradza szokujące wyliczenia WKŚ:

– Na przyszły rok też zakładają przyjęcie 4,5 tys. wniosków, a ja uważam, że w najlepszym wypadku będzie ich 500. I w ten sposób w 2019 r. będziemy mieć ok. 8 tys. działających pieców węglowych. Mówię o tym od ponad roku, ale bez efektu. Matematyka jest prosta – jeśli ktoś nie wymieniał pieca przy 100-procentowej dopłacie, to tym bardziej nie zrobi tego, gdy dopłata spada do 80 proc., a następnie 60, 40. Kto miał wymienić piec, to już to zrobił – uważa Wantuch.

O komentarz poprosiliśmy też Ewę Lutomską, wiceprezes Krakowskiego Alarmu Smogowego:

– Winny jest przede wszystkim brak szerokiej kampanii informacyjnej, pokazującej problem zanieczyszczenia powietrza w kontekście ochrony zdrowia, a jednocześnie mówiącej o możliwych dotacjach na wymianę pieców. Miasto wszystko próbuje robić w zaciszu. Odwiedzają mieszkańców, którzy teoretycznie powinni posiadać piece (tak wynika z inwentaryzacji), ale skuteczność tej kampanii nie zachwyca, nic z tego nie wynika, co widać po liczbie złożonych wniosków. Pamiętamy jak wyglądała kampania dotycząca organizacji igrzysk olimpijskich w Krakowie. W przestrzeni miejskiej było mnóstwo bilbordów i reklam, więc dlaczego w sprawie smogu tak nie jest?

Według Lutomskiej problemem jest sposób dotarcia do ludzi ubogich, którzy często nie orientują się w dofinansowaniach do wymiany pieców, o przejściu całej procedury nie wspominając.

Dlatego wiceprezes KAS twierdzi, że miasto powinno nawiązać współpracę z Małopolskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej i za jego pośrednictwem docierać do najuboższych i najmniej zorientowanych, aby już teraz pomóc im przejść przez proces wymiany sposobu ogrzewania.

– Osoby najuboższe powinny móc skorzystać ze 100% dotacji na wymianę pieca. Tymczasem co roku dotacja jest niższa o 20 proc., czyli co? Te osoby zostawimy na koniec? – zastanawia się Lutomska.

– Już teraz nie ma szans, by do 2019 r. zlikwidować w Krakowie wszystkie piece. Jeśli udałoby się to w 2024 r., to byłby sukces, ale równie dobrze może się to skończyć w jakimś 2030 r. Potrzebujemy radykalnych zmian, bez tego ten proces będzie trwał i trwał – uważa Wantuch.

Alternatywne rozwiązania

Wantuch znamy jest z wielu pomysłów walki ze smogiem. Chciałby m.in. wprowadzić wielkie, zbiorowe przetargi na wymianę pieców („Teraz firmy narzucają straszne marże. Kiedyś wymiana kosztowała np. 6 tys. zł, a dziś 9 tys. zł”), zaopatrzyć ludzi w pomoc prawną („Pomagałyby rozwiązać trudne sytuacje np. między sąsiadami. Jedni chcą wymiany, inni nie i problem gotowy”) oraz wydzielić z Wydziału Kształtowania Środowiska Wydział Walki ze Smogiem, który otrzymałby dodatkowe kompetencje i mógł nieformalnie działać także poza Krakowem („To jak z Zarządem Zieleni Miejskiej – na jego czele stanęła młoda, dynamiczna osoba i efekty widać”). 

– Rozwiązań jest wiele, ale trzeba chcieć je wprowadzać – podkreśla Wantuch.

pn

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

Zobacz także