Koronawirus już w Krakowie, a pracownicy Urzędu Wojewódzkiego nie mogą doprosić się o ręczniki

mycie rąk, koronawirus (fot. Pixabay)

Kiedyś głupota nas zabije. Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego zaapelowali o to, by w łazienkach w urzędzie pojawiły się jednorazowe ręczniki. W odpowiedzi usłyszeli, że mogą zapomnieć o takim luksusie. A wszystko to w sytuacji, gdy koronawirus jest już w Krakowie.

Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego kierowanego przez Piotra Ćwika poczuli się skołowani. Media od wielu dni trąbią, by dokładnie myć ręce. W każdej instrukcji mycia rąk jest punkt mówiący o dokładnym wysuszeniu dłoń. Zgodnie z wytycznymi, trzeba to zrobić ręcznikiem jednorazowym. Suszarki w toaletach publicznych nie są dobrym rozwiązaniem. Przeciwnie – wg wielu badań są siedliskiem bakterii.

Tak więc pracownicy Urzędu Wojewódzkiego zaapelowali do władz instytucji o zniwelowanie tych braków. Poprosili o ręczniki papierowe i żele antybakteryjne. Nic z tego!

Co usłyszeli w odpowiedzi? Z pisma przygotowanego przez Wydział Administracji i Logistyki Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie dowiedzieli się, że skoro w pojemnikach jest już mydło antybakteryjne, nie mają co liczyć na pojawienie się w łazienkach dodatkowych żeli. Nie będzie też ręczników papierowych?

Dlaczego? ″Sanitariaty nie będą wyposażane w ręczniki papierowe o które często Państwo wnioskujecie gdyż są one najczęściej wyrzucane do toalety i niestety nie rozpadają się pod wpływem ciśnienia i nacisku wody, jak papier toaletowy, a wręcz pęcznieją pod wpływem siąknięcia wody zatykając i blokując przepływ″ – napisano w piśmie skierowanym do dyrektorów UW w Krakowie (pisownia oryginalna).

Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego nie mogą więc spełnić wszystkich punktów prawidłowego mycia rąk. Nie zazdrościmy!

Z naszej analizy wynika, że w całym urzędzie jest tylko jedna łazienka wyposażona w ręczniki papierowe. To łazienka należąca do Wojewody, Piotra Ćwika.

ml

Zobacz także