Koronawirus. Kolejna prognoza rozwoju epidemii w Polsce. Tym razem optymistyczna

Wreszcie jakaś optymistyczna prognoza rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce. Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w naszym kraju nie przekroczy 650. Obecną falę epidemii będziemy mieć za sobą w drugiej połowie maja. Taką najnowszą prognozę rozwoju epidemii w Polsce publikują naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego. A jeszcze tydzień temu wieszczyli, że w połowie lipca liczba zgonów z powodu koronawirusa dojdzie w Polsce nawet do 2,5 tysiąca. W szczycie przewidywali nawet 70 zgonów w ciągu doby.

Teraz amerykańscy naukowcy mocno zweryfikowali swoje prognozy dla Polski. Dlaczego? Bo wzięli pod uwagę ostatnie dane o nowych zakażeniach koronawirusem i kolejnych zgonach w naszym kraju.

Tyle że w okresie świątecznym znacząco spadła liczba wykonywanych badań. Tym samym zmalała skala potwierdzonych zakażeń. Na podstawie mniejszej liczby nowych zakażeń naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego wysnuli nawet wniosek, że najgorsze Polska ma już za sobą.

Tymczasem w ciągu poprzedniej doby potwierdzono znowu aż 461 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To drugi pod względem największej liczby nowych chorych dzień w czasie epidemii w naszym kraju.

W poprzedniej prognozie rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego narysowali bardzo pesymistyczny scenariusz. Szczyt zachorowań i zgonów z powodu koronawirusa typowali na 27 kwietnia. W okresie 27-28 kwietnia w ciągu doby miało przybywać nawet 70 ofiar śmiertelnych. Dopiero z początkiem maja wskaźniki powinny się poprawiać.

GS

Koronawirus w Krakowie. Naukowcy z UJ stworzyli substancję hamującą zakażenie SARS-CoV-2

Najnowsze

Co w Krakowie