Koronawirus. Pluł i groził pobiciem. Poszło o… maseczkę

fot. Straż Miejska

Nie chciał zakryć ust i nosa, więc w tramwaju wszczął awanturę. Interweniowała straż miejska.

Według motorniczego mężczyzna nie tylko nie chciał zakryć ust i nosa, ale także opluł go i groził pobiciem.

– Gdy weszliśmy do tramwaju, nietrzeźwy osobnik siedział na krześle i pomimo naszych próśb, nie miał ochoty wyjść. Musieliśmy wyprowadzić go na zewnątrz, ale wtedy się zaczęło… Agresywne zachowanie, a potem niewybredne epitety w naszym kierunku. A ponieważ byliśmy zdecydowani – co wyraźnie było mu nie na rękę – zaczęły się groźby – informuje straż miejska.

Strażnicy próbowaliśmy uspokoić sytuację, ale niewiele wskórali. Wezwali więc drugi patrol oraz policję. W końcu awanturnik został przewieziony na izbę wytrzeźwień.

Zobacz także