Koronawirus w Krakowie. Tak wyglądał sobotni pranek w hipermarkecie Carrefour

Fot. Grzegorz Skowron

W sobotni poranek przed kasami w supermarkecie Carrefour przy ul. Zakopiańskiej ustawiały się gigantyczne kolejki.

Wygląda na to, że krakowianie nie uwierzyli w zapewniania rządu, że nie dojdzie do zamknięcia sklepów spożywczych i że nie ma zagrożenia dla dostaw żywności. Z drugiej strony dało się zauważyć, że wiele stanowisk kasowych było zamkniętych.

Ale na półkach nie brakowało towarów. Puste były jedynie regały przeznaczone na mydła w płynie.

Jak wygląda sytuacja w dyskontach?

Do Lidla przy ul. Mogilskiej wpuszczano pojedyncze osoby. Z kolei w dyskoncie przy ul. Kocmyrzowskiej brakowało m.in. kaszy, makaronów, mrożonych warzyw, mąki, tekturek. Co ciekawe, ludzie wykupili zupki w proszku polskiej produkcji. Produkty popularnego producenta z chińską nazwą zostały nietknięte. 

GS, js

Zobacz także