KrakHack: Bot zastąpi urzędników. Znajdzie przedszkole, pomoże wypełnić wniosek

Jan Musiał

Urzędnicy w odwrocie? W poniedziałek wieczorem wybrano najlepsze projekty zgłoszone do KrakHacku, czyli 24-godzinnego maratonu poszukiwania pomysłów na rozwój miasta. Wygrał projekt KRKbot, który opracował system usprawniający działanie urzędów.

KRKbot to bot, który wykorzystując sztuczną inteligencję i wiedzę zawartą w bazie danych, będzie w stanie odpowiadać na pytania mieszkańców. Mógłby zastąpić punkty informacyjne czy infolinie. Ale to nie wszystko, bo bot pomoże wypełnić wniosek lub znaleźć przedszkole.

Zwycięski zespół otrzymał nagrodę pieniężną (10 tys. zł) ufundowaną przez jeden z banków, a jego pomysł ma szansę znaleźć się w strategii rozwoju Krakowa do 2030 roku.

Bot udzielający odpowiedzi na konkretne pytania to nic wyjątkowo spektakularnego, ale nie zabrakło naprawdę innowacyjnych pomysłów. Drugie miejsce zajął projekt Kraków Zdrój, który zakłada wykorzystanie potencjału studni artezyjskich. Dzięki nim Kraków zyskałby nowe miejsca o funkcjach rekreacyjnych, zdrowotnych i edukacyjnych.

Wśród najbardziej śmiałych pomysłów były m.in. znaki drogowe dopasowujące się do warunków pogodowych, tak aby ciągle były czytelne i informowały o warunkach na drodze. Był pomysł, aby na dachach tworzyć zautomatyzowane szklarnie, przygotowano też programy mające na celu rozładowanie ruchu samochodowego w mieście.

Konkurs konkursem, ale prawdziwe wzywanie dopiero przed miastem, teraz bowiem należy wykorzystać zwycięskie projekty. Wprowadzić je w życie, aby faktycznie poprawiły jakość życia w naszym mieście.

– To młodzież powinna decydować o przyszłości miasta, bo ma świeże pomysły. Młodzi ludzie będą użytkownikami tego miasta za 10, 20 lat i to od nich będzie zależeć, jak Kraków będzie wyglądał – mówi prezydent Jacek Majchrowski.

Dużo w tym racji, ale jest w tej całej metodzie jedno miejsce, gdzie ciąg logiczny zawodzi. Na końcu procedury pomysły młodych są oceniane i weryfikowane przez osoby dużo starsze, a dla wielu z nich bot to termin rodem z „Gwiezdnych Wojen”.

Czy inne miasta pójdą śladami Krakowa?

– Mam nadzieję, że będzie to projekt flagowy dla wszystkich miast w Polsce. Mieszkańcy zaczynają mówić, w jakim mieście chcą żyć, mieszkać, co się im nie podoba, co chcą zmienić, usprawnić za pomocą wysokich technologii – mówi wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz, która weszła w skład komisji wybierającej najlepsze pomysły.

Uczestnicy maratonu – łącznie ponad 150 osób – nie tylko przez całą dobę pracowali nad swoimi projektami, ale i wzięli udział w szkoleniach, treningu personalnym, zajęciach fitness, korzystali też z masażu. Mieli zapewnione jedzenie oraz miejsce do odpoczynku.

(wm)

fot. Jan Musiał

Zobacz także