Kraków bierze oddech. Być albo nie być

Kraków znajduje na szarym końcu listy miast pod względem powierzchni terenów leśnych. Lasy stanowią zaledwie niespełna 5% terenu miasta, co oznacza, że na jednego mieszkańca przypada zaledwie 19m2 powierzchni leśnej. To zdecydowanie za mało – tak uznali radni Krakowa, którzy jutro zamierzają przedstawić Radzie Miasta Krakowa uchwałę mającą za zadanie zmobilizować prezydenta Jacka Majchrowskiego do stworzenia „Powiatowego programu zwiększenia lesistości miasta Krakowa na lata 2017-2023”.

Od lat w Krakowie narasta problem smogu, który jednoczy coraz większą liczbę mieszkańców domagających się od władz miasta realnych działań. Na fali oburzenia spowodowanego bezczynnością urzędników i rosnącego zagrożenia dla zdrowia krakowian, powstał Krakowski Alarm Smogowy a to tylko jedna z wielu inicjatyw mieszkańców zmierzających do wymuszenia na władzach rozpoczęcia realnej walki ze smogiem.

Problem jakości powietrza dostrzegli również sami radni, którzy domagają się od prezydenta Jacka Majchrowskiego powołania programu mającego na celu zwiększenie powierzchni terenów zielonych i leśnych. Przez ostatnie lata Kraków nie tylko nie stawiał na zwiększanie objętości zieleni miejskiej, ale wręcz przeciwnie – z miesiąca na miesiąc w stolicy Małopolski powstają nowe osiedla, biurowce i sklepy wielkopowierzchniowe, które najczęściej budowane są na terenach zajmowanych wcześniej przez drzewa i krzewy. Władze bronią swoich decyzji pozwalających na wycinkę drzew koniecznością stawiania na rozwój i nasadzeniami zastępczymi, które mają zrekompensować miastu straty drzewostanu poczynione w trakcie prac budowlanych.

Leśna alternatywa

Alternatywą dla betonowej dżungli mogłyby być tereny zielone i leśne, których w Krakowie jest jak na lekarstwo. Pod Wawelem mieszkańcy mają do dyspozycji 1431 ha, czyli zaledwie 4,38 proc. powierzchni miasta. Pod tym względem znajdujemy się daleko w tyle za innymi polskimi miastami. Dla porównania – w Gdyni lasy stanowią ponad 50 proc. powierzchni miasta, w Katowicach to ponad 40 proc., w Szczecinie 16 proc., w Poznaniu 13 proc.

Doskonałym przykładem dla Krakowa może być Wrocław, który już w 2013 roku opracował własny program zwiększania lesistości. Rocznie stolica Dolnego Śląska wydaje na zwiększenie powierzchni i utrzymanie lasów aż 18 mln złotych. Dzięki temu stale zwiększa się liczba terenów leśnych i zielonych, które stanowią już ok. 22 proc. powierzchni miasta. Mnożenie terenów zielonych jest dla Krakowa być może ostatnią deską ratunku przed śmiertelnym smogiem, który truje mieszkańców. W swojej uchwale radni Krakowa zwracają bowiem uwagę, że otoczenie zanieczyszczonych aglomeracji szczelnym płaszczem lasów skutecznie poprawia jakość powietrza: Górnego Śląska, Zagłębia i Małopolski Zachodniej.

Wdech… wydech

W uchwale przygotowanej przez grupę krakowskich radnych czytamy dodatkowo: „Badania przeprowadzane w Samodzielnym Zakładzie Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wykazały olbrzymie zróżnicowanie w zdolności pochłaniania zanieczyszczeń przez poszczególne gatunki drzew. Jak podkreśla prof. dr hab. Stanisław Gawroński: Brzoza czy jesion to najlepsze gatunki: gromadzą jesienią czterdzieści mikrogramów pyłów na centymetr kwadratowy, podczas gdy norma europejska wynosi czterdzieści mikrogramów w metrze sześciennym powietrza. Na terenach, gdzie są skrzyżowania, intensywny ruch, przystanki, wzniesienia, absolutnie powinny być

W przyszłości mogłyby powstać tu lasy
W przyszłości mogłyby powstać tu lasy rys.1

posadzone gatunki o dużych zdolnościach fitoremediacyjnych. Stanowią one znacznie lepszy od ekranów akustycznych filtr zatrzymujący te zanieczyszczenia”.

W uchwale, która jutro zostanie zaprezentowana na sesji Rady Miasta Krakowa, znalazła się również mapka (rys. 1) obrazująca tereny, gdzie mogłyby powstać lasy komunalne. Zanim jednak miasto mogłoby stawiać na zalesianie terenów konieczne jest stworzenie proponowanego przez radnych i społeczników programu poprzedzonego konsultacjami społecznymi. O wszystkim być może zdecyduje jutrzejsza sesja Rady Miasta Krakowa.

(pt)

2 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie