Kraków chce być bezpieczną przystanią dla twórczyń zmuszonych do wyjazdu ze swoich krajów (ROZMOWA)

O wielkim zainteresowaniu naborem, trudnych wyborach wśród autorek i tłumaczek oraz wsparciu nie tylko mieszkalnym rozmawiamy z Aleksandrą Lipczak, opiekunką rezydencji im. Janiny Katz.

KBF i Kraków Miasto Literatury UNESCO zorganizowały drugą edycję programu Rezydencja Literacka im. Janiny Katz dla autorek i tłumaczek z Białorusi i Ukrainy. Wybranym rezydentkom zapewniono dwumiesięczny pobyt w mieszkaniu w centrum miasta, stypendium, zwrot kosztów podróży do Krakowa i z powrotem do miejsca zamieszkania, wsparcie merytoryczne i logistyczne, a także możliwość poznania lokalnej sceny literackiej i wydawniczej oraz nawiązania cennych zawodowych kontaktów.

KRKnews: Ile osób zgłosiło się do naboru do rezydencji im. Janiny Katz?
 

Aleksandra Lipczak, opiekunka rezydencji im. Janiny Katz: W tym roku około 50. Podobnie jak w poprzedniej edycji, było nieco więcej zgłoszeń od autorek i tłumaczek z Ukrainy, ale i dostaliśmy też dużo bardzo dobrych aplikacji od białoruskich twórczyń. Na rezydencję zgłosiły się zarówno autorki i tłumaczki przebywające aktualnie w Białorusi i Ukrainie, jak i te, które z powodu wojny lub prześladowań politycznych już wcześniej były zmuszone do wyjazdu ze swoich krajów i aplikowały do nas z już z Polski lub innego kraju.

W końcu jednak udało się Państwo dokonać wyboru.

– Tak, ale był niezwykle trudny – tak ze względu na ilość zgłoszeń, jak i ich wysoki poziom. Z tego też powodu udało nam się poszerzyć tegoroczny program: początkowo planowaliśmy przyjąć jedną rezydentkę, ale dzięki wsparciu Niny Gabryś, byłej Pełnomocniczki Prezydenta Krakowa ds. Polityki Równościowej i programowi „Krakowianki”, udało nam się znaleźć fundusze na przyjęcie dwóch twórczyń.

Kim one są?

– 5 kwietnia przyjechała do nas Alena Piatrovich, świetna białoruska tłumaczka, która w czasie swojego pobytu w Krakowie będzie tłumaczyć na język białoruski „Samosiejki” Dominiki Słowik. W maju powitamy z kolei w Krakowie ukraińską powieściopisarkę, Tamarę Dudę, autorkę powieści „Córeczka”, która odbiła się w Polsce szerokim echem. Tamara Duda planuje dokończyć w czasie rezydencji swoją kolejną powieść, opowiadającą o kobiecie z Kijowa na życiowym zakręcie, która wyjeżdża na prowincję w poszukiwaniu sensu życia. Tam zastaje ją wojna.

Gdzie mieszkają obie stypendystki?

– W mieszkaniach rezydencjalnych Krakowa Miasta Literatury UNESCO, w ramach programu otrzymują również finansowe stypendium. Już wkrótce krakowscy czytelnicy i czytelniczki będą mogli się z nimi spotkać, bo planujemy organizację spotkania z Aleną Piatrovich i Tamarą Dudą. Cieszymy się, że tak fantastyczne twórczynie mogą znaleźć w Krakowie chwilę wytchnienia i spokoju, która umożliwi im pracę nad literackimi projektami. Takie też było założenie tej rezydencji, której patronką jest Janina Katz, zmuszona do wyjazdu z Polski w 1969 roku wskutek antysemickiej nagonki. Dziś odwracamy role i to Kraków chce być bezpieczną przystanią dla twórczyń zmuszonych do – stałego lub tymczasowego – wyjazdu ze swoich krajów.

Dyrektor Łaźni Nowej: O ten spektakl pytają w Warszawie, Gdańsku i wielu innych miejscach (ROZMOWA)

Najnowsze

Co w Krakowie