Kraków ma śmierdzący problem! Jak go rozwiązać?

– Powszechne są skargi mieszkańców na zanieczyszczanie posesji, jak też interwencje Straży Miejskiej na plantach. Czy zatem nie warto pokusić się o pomysł ustawienia przy trasach turystycznych przenośnych toalet? – pisze dla KRKnews Grzegorz Gondek ze Stowarzyszenia Przyjazny Kraków.

Sezon turystyczny w pełni. Kraków tętni życiem, na ulicach słychać wszystkie języki świata, i we wszystkich tych językach pada sakramentalne pytanie: gdzie jest toaleta?

Najważniejszym punktem na mapie jest Wawel, to tu przybyli zaczynają podróż po naszym mieście. Po zwiedzeniu katedry, skarbca i sali tronowej, uczestnicy wycieczki pytają przewodnika, gdzie mogą iść za potrzebą. Niby proste pytanie a odpowiedzi oczywistej nie ma…

Pytanie to pada niejednokrotnie na całej trasie turystycznej starego miasta i Kazimierza, a konsternacja przy udzieleniu odpowiedzi staje się tym większa, im większa jest potrzeba, z którą zmagają się pytający. Opuszczając Wawel turysta idzie na Rynek. Schodząc ze wzgórza trafia na Grodzką i Kanoniczą, idzie, ogląda, podziwia, czasem przystanie, kupi kebaba, popije wodą i idzie dalej.

Zauroczony miastem i gwarem rynku, zaczyna szukać miejsca, gdzie w spokoju mógłby iść za potrzebą. Sprawa wydaję się śmieszna, wręcz trywialna, lecz po bliższym spojrzeniu wyłania się poważny problem. W obrębie Plant jest 5 publicznych toalet wybudowanych dziesiątki lat temu. Cztery znajdują się na plantach a jedna w sukiennicach.

Na Kazimierzu jest jeszcze gorzej, bo tam tych toalet właściwie nie ma. Te ogólnodostępne miejsca otwarte są w określonych godzinach. Ich rozmieszczenie na trasie zwiedzania też dalekie jest od doskonałości, a turyści zwiedzający miasto często nie wiedzą o ich istnieniu.

W przypadku indywidualnego piechura skorzystanie z toalety w restauracji czy kawiarni raczej nie jest problemem, lecz dla grupy zorganizowanej to wręcz czynność niemożliwa. Powszechne są skargi mieszkańców na zanieczyszczenie posesji, jak też interwencje Straży Miejskiej na plantach. Czy zatem nie warto pokusić się o pomysł ustawienia przy trasie toalet przenośnych? 

Nie ma tu mowy o popularnych ToiToiach, ale o stylizowanych, które byłyby monitorowane i czynne całą dobę. Takie rozwiązania są już praktykowane w innych miastach europejskich i świetnie się sprawdzają. Wygląd toalet powinien wpisywać się w architektoniczny charakter miasta tak, aby nie dominowały w otoczeniu, a dyskretna informacja o nich powinna być dodatkowo umieszczona w bardziej widocznych miejscach.

Przy ogromnym uroku Krakowa i niewątpliwie niepowtarzalnych klimacie naszego miasta ten, niestety, śmierdzący problem powinien zostać rozwiązany jak najszybciej.

Grzegorz Gondek

Stowarzyszenie Przyjazny Kraków

zdjęcie tytułowe/ fot.  Axel Naud via Foter.com

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

 
 

Najnowsze

Co w Krakowie