Policjanci jechali do pracy. Przed nim jechała skoda. Zygzakiem

Musisz przeczytać

Jeszcze nie dotarli do pracy, a już interweniowali. Na krakowskim Pasterniku policjanci OPP w Krakowie zauważyli skodę, która nie jechała zygzakiem, nagle zatrzymywała się na środku jezdni. Podejrzenia, że za kierownicą auta siedzi pijany kierowca, okazały się słuszne.

Do policyjnej interwencji jeszcze przed służbą doszło 2 października 2022 roku. po godzinie 5. Na Pasterniku policjanci OPP w Krakowie jadący do pracy zauważyli pojazd marki Skoda, który nie trzymał toru jazdy, jeździł tzw. zygzakiem oraz bez powodu hamował na środku jezdni. Policjanci nabrali podejrzeń, że kierowca tego pojazdu może być nietrzeźwy.

„Asp. szt. Marek Pałka, mł. asp. Radosław Furlaga oraz sierż. Piotr Klatecki, widząc, że kierowca sprawia zagrożenie w ruchu drogowym, postanowili zainterweniować i zatrzymali prowadzącego skodę, którym był 54-letni mieszkaniec Krakowa” – podaje policja. Gdy funkcjonariusze otworzyli drzwi skody, poczuli silną woń alkoholu, więc wyciągnęli kluczyki ze stacyjki pojazdu oraz wezwali na miejsce patrol ruchu drogowego. Ten przebadał mężczyznę na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik – 1,34 promila. 54-latka czeka teraz sprawa w sądzie.

– W Polsce obowiązuje zakaz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za stan nietrzeźwości uznaje się, gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi powyżej 0,5 promila (czyli 0,25 mg/l wydychanego powietrza). Za ten czyn sąd może orzec karę pozbawienia wolności do lat 2 oraz utratę uprawnień do kierowania pojazdami – nawet na 15 lat – przypominają policjanci.

(red)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca