Kraków przestał być polską stolicą smogu. Zanieczyszczenia z aut głównym problemem?

Kraków nie jest już polską stolicą smogu.  – Wprowadzenie zakazu spalania węgla i drewna oraz likwidacja około 30 tysięcy kopcących palenisk doprowadziły do bezprecedensowej poprawy jakości powietrza – informuje Krakowskie Alarm Smogowy. Poprawa jakości powietrza w mieście sprawiła, że PAS ogłosił: „Kraków przestał być polską stolicą smogu”. Problemem wciąż pozostaje napływ zanieczyszczeń z sąsiednich gmin oraz wysokie stężenia dwutlenku azotu, za które odpowiada ruch samochodowy

Z danych Krakowskiego Alarmu Smogowego wynika, że na znaczącą poprawę jakości powietrza w Krakowie wpłynęły dwa czynniki. Pierwszym z nich jest likwidacja na terenie Krakowa około 30 tysięcy pieców nie spełniających żadnych norm emisyjnych. Drugi to zakazy dotyczące wykorzystania paliw stałych do ogrzewania domów i mieszkań.

W latach 2012-2023 liczba dni smogowych (czyli takich, gdy stężenie pyłu PM10 przekracza w ciągu doby 45 mikrogramów na metr sześcienny) na kilku stacjach pomiarowych w Krakowie spadła z ponad 130-120 do zaledwie 30-20 – opisuje Polski Alarm Smogowy. Wyliczenia pochodzą od Krakowskiego Alarmu Smogowego, który powstał w 2012 roku i dlatego właśnie ten rok wybrano za referencyjny.

Dane o poprawie jakości powietrza w Krakowie odnotowano na trzech stacjach monitoringu, które działają najdłużej: przy al. Krasińskiego, ul. Bujaka i ul. Bulwarowej. „W 2012 roku na stacji pomiarowej przy al. Krasińskiego odnotowano aż 132 dni smogowe (…). Jedenaście lat później ich liczba spadła do 31! Podobna sytuacja wystąpiła na innych stacjach w Krakowie: Kurdwanów (ul. Bujaka) to spadek ze 116 do 16 dni, ul. Bulwarowa – spadek ze 122 do 20 dni” – opisuje PAS.

Wieliczka i Niepołomice najbardziej „trują” Kraków? Wokół miasta wciąż dymi 12 tysięcy starych pieców

Wyraźna poprawa jakości powietrza w Krakowie jest widoczna także w ujęciu rocznym: stężenie pyłów PM10 zmalało od 60 do 50 proc. na wspomnianych stacjach pomiarowych. „Rok 2023 był pierwszym w historii, w którym nie odnotowano rocznych przekroczeń poziomu pyłów zawieszonych i dopuszczalnej liczby dni smogowych na żadnej ze stacji pomiarowych” – podkreśla PAS.

Zdaniem KAS, głównym wyzwaniem wciąż pozostają zanieczyszczenia pochodzące z sąsiednich gmin, gdzie wciąż dymi około 11 tysięcy pozaklasowych kotłów, a także zanieczyszczenia generowane przez ruch samochodowy w mieście. „Na stacji przy Krasińskiego wciąż przekraczane są normy stężenia dwutlenku azotu – głównym źródłem tego zanieczyszczenia są poruszające się po mieście auta. Jak podaje Program ochrony powietrza dla Małopolski z 2023 roku, emisje transportowe odpowiadają w centrum Krakowa (przy Alejach Krasińskiego) za niemal 45 proc. stężenia pyłu PM10 i 77 proc. stężenia tlenków azotu” – twierdzą eksperci KAS.

– Liczba dni smogowych jest wciąż zbyt wysoka – komentuje wyniki pomiarów Anna Dworakowska. – Trzydzieści jeden dni, podczas których występują wysokie poziomy zanieczyszczenia powietrza, to wciąż poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców Krakowa. Analiza przeprowadzona w Śląskim Centrum Chorób Serca pokazała, że w dniach z wysokimi stężeniami pyłów zawieszonych mamy do czynienia ze wzrostem śmiertelności w chorobach sercowo-naczyniowych o 8 proc. i wzrostem liczby udarów o 9 proc. Każdy dzień ze smogiem może być dla nas zagrożeniem – dodaje Dworakowska.

Kraków była jednym z tych miast, które przez lata zajmowały najwyższe miejsca w niechlubnych rankingach najgorszej jakości powietrza w Polsce. Jednak po ponad dekadzie walki ze smogiem, m.in. poprzez wymianę kopciuchów, zakaz spalania węgla czy drewna w mieście, działania zainicjowane przez lokalne alarmy smogowe zaczęły przynosić efekty. Kolejnym krokiem ku czystszemu powietrzu w Krakowie ma być likwidacja kopciuchów w gminach okalających miasto.

Najbardziej zanieczyszczone miasta świata. Kraków dziś na trzecim miejscu

Najnowsze

Co w Krakowie