Kraków zabezpiecza się przed powodziami. Powstają kolejne przepompownie i zbiorniki retencyjne

fot. BIP / UMK

Zmiany klimatu to nie tylko susze, ale też gwałtowne opady deszczu o czym przekonaliśmy się w ostatnich dniach. Kraków przygotowuje się na walkę z ulewami. Wiosną 2010 straty spowodowane powodzią wyniosły blisko 170 milionów złotych.

Deszcze nawalne – zjawisko trudne do przewidzenia

Upały połączone z gwałtownymi deszczami nawalnymi, które przeszły przez Kraków w maju ubiegłego roku przypomniały nam, że życie w mieście wymaga ciągłej realizacji inwestycji odwodnieniowych. Nic tak nie podkreśla wagi problemu, jak liczby. Dlatego przypomnijmy, że następstwem ulew, które nawiedziły stolice małopolski np. wiosną 2010 roku były straty w infrastrukturze miejskiej oszacowane na kwotę blisko 170 mln zł.

Powódź i milionowe obietnice

Gdy przez miasto przechodzi fala powodziowa, pieniądze są na wszystko. Samorządy w kryzysie otrzymują od szefów rządu zapewnienia o milionowym wsparciu. Niestety jak pokazuje praktyka wraz z opadaniem fali powodziowej – opada też entuzjazm związany ze wsparciem. Decyzje opierają się na kwestii pilności, przecież „powódź już przeszła”. Zdaniem ekspertów z wieloletnim doświadczeniem hydrotechnicznym problem ten dotyka wielu krajów i nie jest związany z polityką. Po prostu psychika ludzka jest tak skonstruowana, że na pierwszy plan działania dajemy te zdarzenia, które są nam bliskie. Zdarzenia, które dotyczą dalszej przyszłości schodzą automatycznie na dalszy plan. Dlatego bardzo ważne jest, aby pomimo tej mentalności decydenci zachowali świadomość nieuchronności pewnych zjawisk i sposób ciągły programowali i realizowali zadania związane z walką czy to z powodzią, czy z suszą.

Pierwsza taka wyspecjalizowana jednostka

Kraków od lat stara się o pozyskanie środków z zewnątrz. Natomiast nauczony doświadczeniem, zaczyna działać na własną rękę. Walka ze zmianami klimatu to fakt, któremu trzeba stawić czoła. Powołana w tym celu pierwsza w Polsce jednostka miejska Klimat-Energia-Gospodarka Wodna realizując swoje zadania w dużej mierze opiera się na postanowieniach ujętych we wnioskach popowodziowych. Zespoły Zarządzania Kryzysowego z każdego dnia powodzi wyciągają wnioski i tworzą raporty. To, co zostało w nich zawarte w 1997 czy 2010 roku jest sukcesywnie ujmowane w wieloletnich planach inwestycyjnych Krakowa. Ważnym zdaniem jest m.in. projekt Przepompowni Na Wysokie Stany Wisły przy ulicy Nowohuckiej. Wszyscy pamiętamy, jak trwające przez niemal 3 tygodnie opady, pomimo bliskiego sąsiedztwa z Wisłą nie spłynęły grawitacyjnie do rzeki, ale zalały tereny pomiędzy ul.Nowohucką, a al. Pokoju. 10 lat temu to „wielkie jezioro” sparaliżowało część Czyżyn, Łęgu. Działająca od niespełna pół roku jednostka w swych zadaniach ma również modernizację prawie 600 km kanalizacji deszczowej. Gdy od dawna nie pada deszcz, zapominamy o przydrożnych rowach, tymczasem brak ich stałej systematycznej konserwacji może powodować lokalne podtopienia gruntów, zalania piwnic, ogródków. Poza działaniami utrzymaniowymi w KEGW realizowany będzie program budowy przepompowni i zbiorników retencyjnych.

Plany adaptacji miast do zmian klimatu

W styczniu 2019 roku Ministerstwo Środowiska wspólnie z przedstawicielami 44 polskich miast opracowało plany adaptacji do zmian klimatu. Analizy wskazały, że największe wyzwania w zakresie adaptacji będą dotyczyły przede wszystkim gospodarki wodnej, zdrowia publicznego i transportu. To, co musi zrobić Kraków wyceniono na 8 mld zł. Działania wyspecjalizowanej jednostki miejskiej Klimat-Energia-Gospodarka Wodna będą zmierzały do tego, by miasto zadziałało jak „gąbka” do akumulowania wody deszczowej na trudne okresy suszy.

– KEGW zdaje sobie sprawę z tego, że nikt nie jest w stanie zmienić stale postępującej urbanizacji w aglomeracji krakowskiej. A to urbanizacja uszczelnia duże obszary zlewni. Musimy dążyć do ograniczenia negatywnych skutków tego procesu. Będziemy bardziej rygorystycznie nakazywać retencję wody i sami również podejmiemy więcej działań w powyższym zakresie -zaznacza Adam Cebula dyrektor ds. Gospodarki Wodnej w KEGW.

Deszczówka na wagę złota. Można dostać 12 000 zł dotacji.

Poza realizowanymi inwestycjami, miasto od kilku lat aktywnie wspierają działania mieszkańców, którzy chcą pozyskiwać wodę deszczową. No i jest dotacja z miasta. Jej wysokość to nawet 12 tys. zł . Osoby zainteresowane wzięciem udziału w Programie powinny się kontaktować z Wydziałem Kształtowania Środowiska UMK, os. Zgody 2. Jak podaje Wydział Kształtowania Środowiska, zainteresowanie programem jest duże, a wsparcie, na jakie mogą liczyć krakowianie – w zależności od wybranego rozwiązania – może wynieść nawet 12 tys. złotych.

Jednostka Klimat-Energia-Gospodarka Wodna w ramach tworzenia zielono-niebieskiej infrastruktury zajmie się tworzeniem nie tylko naturalnych zbiorników retencyjnych, takich jak np. powstający na skrzyżowaniu ulic Półłanki i Agatowej, ale i ogrodów deszczowych, czy rowów przydrożnych. Obecnie KEGW ogłosił przetarg na przebudowę rowu przy ul. Burzowej wraz ze zbiornikiem retencyjnym przy ul. Łazowej. Kolejny przetarg (obecnie w fazie przygotowania) dotyczy Koncepcji retencjonowania dla czterech obszarów Krakowa. Przedmiotowe koncepcje pozwolą ocenić potrzeby danego obszaru oraz zaplanować działania związane z gospodarowaniem wody. Deszczówkę po odpowiednim oczyszczeniu będzie można przeznaczyć m.in. do podlewania miejskiej zieleni, parków, skwerów lub mycia krakowskich ulic.

Przed powołaniem KEGW to Zarząd Dróg Miasta Krakowa nadzorował budowę pompowni wód opadowych m.in przy ul. Korbutowej , Domagały, Wrobela. W trakcie budowy jest pompownia przy ul. Piotra Borowego. W sumie jednostka Klimat-Energia-Gospodarka Wodna zaplanowała budowę 12 pompowni NWS (Na Wysokie Stany) – Bodzów, Chałupki, Kolna, Kostrze, Łęg, Przewóz, Pychowice – Sodowa, Pychowice – Widłakowa, Rybitwy, Tyniec, Wolica, ul. Nowohucka. Kraków podjął współpracę z Wodami Polskimi w zakresie pompowni NWS (Na Wysokie Stany). Porozumienie będzie polegać na utrzymaniu przez jednostki miejskie niektórych obiektów, po wybudowaniu ich przez Wody Polskie.

– Obecnie trwają prace mające na celu doprowadzenie do podpisania takiej umowy dla planowanej przepompowni na Lesisku. W poprawie bezpieczeństwa powodziowego cieszyć się należy z ogłoszonych przetargów Wód Polskich na przebudowę znacznej części kolejnych wałów przeciwpowodziowych w Krakowie – informuje Adam Cebula dyrektor ds. Gospodarki Wodnej w KEGW.

Warto wspomnieć, że KEGW poza działaniami utrzymaniowymi i inwestycyjnymi określa i wydaje warunki dotyczące zagospodarowania wody opadowej. Jak się okazuje, najmłodsza krakowska jednostka dąży do praktyk, dzięki którym deszczówka zostanie w jak największym stopniu zretencjonowana, co w efekcie opóźnieni jej odpływ do kanalizacji. Częstym zjawiskiem jest spływ woda opadowej z dachów budynków oraz z terenów utwardzonych bezpośrednio do systemów kanalizacyjnych. W ten sposób deszcz staje się raz na zawsze traconym zasobem. Obciąża kanały, doprowadzając do przeciążeń hydraulicznych, wskutek czego powstają miejsca obarczone ryzykiem podtopień.

KEGW na etapie wydawania uzgodnień budowlanych dla nowych inwestycji, wspólnie z inwestorem planuje sposób zatrzymania oraz zretencjonowania opadu. Woda zebrana do podziemnego zbiornika może być następnie wykorzystana do różnych celów w gospodarstwie domowym lub do działalności w budynku użyteczności publicznej, staje się alternatywnym źródłem wody. Pokazanie dobrych praktyk, rozwiązań, które mogą wdrażać sami mieszkańcy na swoich posesjach czy osiedlach to również jeden z celów KEGW. Coraz więcej mieszkańców przekonuje się, że retencjonowanie deszczówki na działce to jeden z łatwiejszych i jednocześnie podstawowych pomysłów na poprawę jakości życia.

Zobacz także