Krakowski Cedzak. „To nie UBER Was oszukuje, a Państwo”

Tak jak niegdyś zecerzy musieli stać się operatorami DTP tak Wy dzisiaj musicie zmierzyć się z innowacjami, z nowymi standardami i oczekiwaniami klientów. A najważniejsze byście zrozumieli, że to nie Uber Was oszukuje, a właśnie Państwo, od którego domagacie się interwencji – to państwo ściąga z Was ZUSy, ono nakazuje opłat za licencje i miejsca parkingowe – czy co tam jeszcze – pisze pan Dariusz Szczotkowski. Jego wpis trafił do naszej rubryki Krakowscy Cedzak.

A oto cała wpis:

Dzisiejszy strajk taksówkarzy nie był strajkiem przeciwko Uberowi czy jakiejkolwiek innej firmie. To był strajk przeciw wolności – wolności do wyboru przez człowieka usługodawcy i standardów, które on wybiera. To strajk przeciw wolności gospodarczej. To była manifestacja poparcia uprzywilejowanej pozycji danych grup zawodowych i oligopolu.

Przykro mi Panowie taksówkarze, ale tak jak niegdyś zecerzy musieli stać się operatorami DTP tak Wy dzisiaj musicie zmierzyć się z innowacjami, z nowymi standardami i oczekiwaniami klientów. Kto się nie dostosuje, ten pewnie zmieni branżę.

A najważniejsze byście zrozumieli, że to nie Uber Was oszukuje, a właśnie Państwo, od którego domagacie się interwencji – to państwo ściąga z Was ZUSy, ono nakazuje opłat za licencje i miejsca parkingowe – czy co tam jeszcze. Nie inna firma. Gdybyście dzisiaj walczyli o deregulacje rynku, obniżenie kosztów Waszej pracy to wziąłbym swój samochód i strajkował razem z Wami.

Dzisiejszy strajk taksówkarzy nie był strajkiem przeciwko Uberowi czy jakiejkolwiek innej firmie. To był strajk przeciw…

Opublikowany przez Dariusz Szczotkowski Poniedziałek, 5 czerwca 2017

Krakowski Cedzak

„Krakowski cedzak” to nasz nowy cykl, w którym będziemy podglądać życie w social mediach. Inspiracją do rozpoczęcia tegoż cyklu był Waldemar Domański, do którego zadzwoniliśmy pełni uznania po tym, jak przeczytaliśmy jego wpisy na FB.

– Czasem mnie tak szarpnie wewnętrznie i opublikuje cudzy lub popełnię własny tekst, który wydaje się być ważny – mówi nam społecznik, lider Pogromców Bazgrołów, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki i autor niezliczonych inicjatyw. – Skoro już mnie namierzyliście, to podzielę się z wami pewnym pomysłem – rzucił. No i się zaczęło. – Od dawna chodziło mi po głowie, aby ktoś wybierał, czyli po prosu cedził, wpisy znanych i mniej znanych krakowian , popełniane na portalach społecznościowych. Chodzi o to, aby kto spoglądał przez ramię na klawiaturę i monitor krakowian, którzy na co dzień chowają się za garniturami, żabotami, segregatorami, czy stertą papierów. A ponieważ szybko myślę, to proponuję nazwę „Krakowski Cedzak”, bo – jak wiadomo – cedzak służy do odławiania wartościowych treści z potoku „wypowiedzi” – argumentuje Domański.

– Wiele osób prezentuje na swoich profilach nie tylko zdjęcia kotków, piesków i co aktualnie jedzą, ale także porusza ważne i ciekawe tematy. Sam z przyjemnością czytuję wpisy między innymi Edwarda Nowaka. Lubię też obserwować pełną sporów, ale kulturalną polemikę na tematy polityczne Stanisława Malika z Markiem Kublą – dodaje pomysłodawca „Krakowskiego Cedzaka”.

Jeśli i Wy, Drodzy Czytelnicy, chcielibyście się podzielić wpisami własnymi lub innych, przesyłajcie je do nas. Niezależnie od tego, czujne oko naszych redaktorów będzie namierzać najciekawsze opinie. Do zobaczenia na KRKnews.pl.

(ip)

Zobacz także:

Krakowski Cedzak. Zobacz Kraków sprzed lat! Wyjątkowe fotografie

 

Zobacz także