Krakowski Cedzak: „Urzędnik nie jest WŁADCĄ miasta i ich mieszkańców”

Nosz kurna – idąc takim tokiem myślenia, to np. nóż kroi chleb, ale także rani i zabija. Zakażmy więc noży! Jakie to KRAKOSKIE! – denerwuje się krakowianin Jerzy Kłeczek. To właśnie jego wpis na Facebooku trafił do drugiej odsłony naszego nowego cyklu „Krakowski Cedzak”.

Wpis podesłał nam ten, który wymyślił cykl, a więc Waldemar Domański. Więcej przeczytacie tutaj.

Jerzy Kłeczek w swoim wpisie na FB, dzieli się uwagami dotyczącymi Krakowa. Przeczytajcie koniecznie, bo to naprawdę mądry wywód poparty świetnymi spostrzeżeniami. Oto próbka:

– W niektórych miejscach Starego Miasta chodniki nie mają nawet jednego metra szerokości! A na ul. Dominikańskiej jest miejsce, gdzie ma chyba 40 cm! Szach mat, Państwo urzędnicy 😀 😀 😀 Gdy poszerzycie chodniki, ulica stanie się nieprzejezdna. A pieszy i tak pójdzie środkiem. Uprawiacie sztukę dla sztuki! – napisał.

Cały wpis przeczytacie poniżej.

Kocham Kraków. Tu się urodziłem, tu chodziłem do szkoły, na uczelnię, tu mieszkam i pracuję, tu się urodzili i…

Posted by Jerzy Kłeczek on Saturday, May 13, 2017

Krakowski Cedzak

„Krakowski cedzak” to nasz nowy cykl, w którym będziemy podglądać życie w social mediach. Inspiracją do rozpoczęcia tegoż cyklu był Waldemar Domański, do którego zadzwoniliśmy pełni uznania po tym, jak przeczytaliśmy jego wpisy na FB.

– Czasem mnie tak szarpnie wewnętrznie i opublikuje cudzy lub popełnię własny tekst, który wydaje się być ważny – mówi nam społecznik, lider Pogromców Bazgrołów, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki i autor niezliczonych inicjatyw. – Skoro już mnie namierzyliście, to podzielę się z wami pewnym pomysłem – rzucił. No i się zaczęło. – Od dawna chodziło mi po głowie, aby ktoś wybierał, czyli po prosu cedził, wpisy znanych i mniej znanych krakowian , popełniane na portalach społecznościowych. Chodzi o to, aby kto spoglądał przez ramię na klawiaturę i monitor krakowian, którzy na co dzień chowają się za garniturami, żabotami, segregatorami, czy stertą papierów. A ponieważ szybko myślę, to proponuję nazwę „Krakowski Cedzak”, bo – jak wiadomo – cedzak służy do odławiania wartościowych treści z potoku „wypowiedzi” – argumentuje Domański.

– Wiele osób prezentuje na swoich profilach nie tylko zdjęcia kotków, piesków i co aktualnie jedzą, ale także porusza ważne i ciekawe tematy. Sam z przyjemnością czytuję wpisy między innymi Edwarda Nowaka. Lubię też obserwować pełną sporów, ale kulturalną polemikę na tematy polityczne Stanisława Malika z Markiem Kublą – dodaje pomysłodawca „Krakowskiego Cedzaka”.

Jeśli i Wy, Drodzy Czytelnicy, chcielibyście się podzielić wpisami własnymi lub innych, przesyłajcie je do nas. Niezależnie od tego, czujne oko naszych redaktorów będzie namierzać najciekawsze opinie. Do zobaczenia na KRKnews.pl.

(ip)

Zobacz także:

Krakowski Cedzak. Oto 6 niezbędnych kompetencji zawodowych polityka

Najnowsze

Co w Krakowie