Krakowskie ulice opustoszały, a na wystawach sklepów pojawia się… papier toaletowy

Wystawa sklepu w czasie epidemii koronawirusa / fot. Paweł Wodnicki

– Ostatni tydzień jest dla wszystkich krakowian zupełnie nowym doświadczeniem. Przyzwyczajeni jesteśmy do tętniącego życiem miasta, pełnego turystów i mieszkańców, studentów i spacerujących emerytów, dzieci, psów… Tymczasem ostatnie dni to puste ulice i place. Miejsca zwykle oblężone przez turystów straszą ciszą. Choć to widok przygnębiający to jednak dający nadzieję na to że uda się powstrzymać rozwój epidemii – pisze Paweł Wodnicki, pomysłodawca projektu Krakowianie na Instagramie.

Niestety wielu (zwłaszcza młodych) ludzi lekceważy wskazówki i spotyka się w większych grupach (np. mecze na orlikach czy w parku Jordana). Warto jednak mieć na względzie coś więcej niż czubek własnego nosa. To, że wirus słabiej atakuje młodych nie oznacza, że są oni na niego odporni – mogą go złapać i zarazić  starszych rodziców czy dziadków. Wierzcie mi – da się wytrzymać kilkanaście dni bez grania…

Zdjęcia w tym tygodniu albo pochodzą z zapasów zrobionych jeszcze przed epidemią albo są wynikiem krótkich spacerów podczas zakupów czy załatwiania najpilniejszych spraw. Niestety impet projektu spadł, bo jednak większość czasu spędzam w domu.

View this post on Instagram

@krakowianie Minicykl "Krakowianie w walce z zarazą" Dziś kilka zdjęć z wczoraj, ze Śródmieścia. O godzinie 13.00 w taką pogodę Kanonicza pękałaby normalnie w szwach. Podobnie Planty. A jak widać pustki. Niestety w Parku Jordana można było zobaczyć duże grupy młodych ludzi, którzy lekceważąc zalecenia grają w kosza i siatkówkę. Taka postawa to skrajny egoizm. Wielu ludzi ryzykuje istnieniem swojej firmy zamykając ją i siedząc w domu. Służby medyczne ryzykują zdrowie walcząc w szpitalach. Szkoda że część nastolatków nie jest w stanie kilka dni zastosować sie do prostej zasady, że nie spotykamy się w grupach przez 2 tygodnie… Dzielnica Śródmieście. ul. Krakowska i Planty #krakowianie #krakow #planty #cracow #lovekrakow #koronawirus #epidemia #krakowwalczyzepidemia #pwodnicki #pawelwodnicki #fotoprojekt #fotografkrakow

A post shared by Pawel Wodnicki (@krakowianie) on

Martę z jej ulubieńcem Ordo spotkałem w Parku Jordana. To trudny czas dla właścicieli psów, którzy muszą wyjść z pupilami choćby na krótko. Poza tym takie osoby zwykle chętnie spotykają się z innymi „psiarzami”, by pogadać o pupilach a teraz każdy stara się trzymać z daleka. Marta jeszcze przez jakiś czas związana jest zawodowo z marketingiem, ale planuje zmianę i chce pójść w kierunku behawioryzmu zwierzęcego i zajęcia się właśnie czworonożnymi krakowianami.

View this post on Instagram

@krakowianie Marta i Ordo. Krakowianka z wyboru od 2010 (ale miała przerwę ok. 3,5 roku na Wroclaw 😉 ) Na razie jeszcze w marketingu, ale chce iść w stronę behawiorystyki psów i pracy ze zwierzętami. Jej ulubione zajecia to przede wszystkim spędzanie czasu z czworonogiem i kreatywna twórczość (głównie malowanie) Oprócz tego ostatnio uczy się grac na bębnach (darbuka). Lubi też jogę. A najchętniej spaceruje po lesie. Dzielnica Zwierzyniec. Park Jordana #parkjordana #zwierzyniec #krakowianka #krakowianie #krakow #cracow #lovekrakow #kochamkrakow #jestemsobiekrakowianka #pwodnicki #pawelwodnicki #portrety #portraits #fotoprojekt #portraitphotography #streetportrait #fotografkrakow #psy #dogs #dog #pieski #psykrakow

A post shared by Pawel Wodnicki (@krakowianie) on

Oczywiście to wszystko co nas otacza jest dość przygnębiające. Zagrożenie jest i nie wolno go lekceważyć. Ale jednocześnie nie warto – nawet w najgorszych momentach tracić dobrego humoru. Choć czasem może to być nieco czarny humor – jak ten podpatrzony na wystawie jednego z butików na Kazimierzu. Jako osoba urodzona jeszcze w czasach komuny doskonale pamiętam że także wtedy najwartościowszym papierem był ten toaletowy.

View this post on Instagram

@krakowianie Ponieważ zgodnie z wytycznymi mamy się nie spotykać i czas spędzać głównie w domach rozpoczynam nowy minicykl w ramach projektu. Pod hasłem: "Krakowianie w walce z zarazą" będę Wam prezentował jak wygląda nasze miasto w trudnym dla wszystkich okresie. Dziś zdjęcie które urzekło mnie swoim nieco czarnym humorem. Uważam że tak właśnie powinno się podchodzić do takich trudnych momentów – oswajać niebezpieczeństwo humorem, starać się poprawić sobie nieco nastrój ale przy tym nie tracić czujności i podporządkować się poleceniom służb sanitarnych. Dzielnica Kazimierz. ul. Józefa #krakowianie #krakow #cracow #lovekrakow #kochamkrakow #krakowiaczekcija #pawelwodnicki #pwodnicki #koronawirus #unikajtlumow #naturallight #fotoprojekt #fotografkrakow

A post shared by Pawel Wodnicki (@krakowianie) on

Z moich zapasów wygrzebałem zdjęcie Renaty. Większość osób doskonale kojarzy ją z roli mamy Kasi w serialu „19+”. Ale Renata to także pedagog – jak się okazało niezwykle lubiany przez swoich uczniów i studentów, którzy z wielką sympatią komentowali jej udział w projekcie.

View this post on Instagram

@krakowianie Na szczęście w zasobach mam jeszcze kilka niepublikowanych wcześniej zdjęć, dzięki czemu możecie mimo obecnych przeciwności poznać nową krakowiankę. Renata. Jej małą ojczyzną są Sejny – niewielka miejscowość na pograniczu. W Krakowie mieszka już 24 lata. Jest aktorką, wykładowczynią i prawniczką. Jej wielką namiętnością jest kamera i praca ze studentami. Aktualnie gra w serialu "19+". Uwielbia postać, którą kreuje i w ogóle uwielbia ludzi i ich wielowymiarowość. Ma to szczęście, że praca stała się jej pasją. Marzenia? Spełnia je, jedno po drugim, bo nierealizowane stają się zgorzknieniem. Dzielnica Kazimierz. Plac Nowy #krakowianie #krakow #cracow #lovekrakow #kochamkrakow #jestemsobiekrakowianka #portrety #portraits #fotoprojekt #portraitphotography #pwodnicki #pawelwodnicki @19plustvn7 #gotografkrakow #naturallight #streetportrait

A post shared by Pawel Wodnicki (@krakowianie) on

Kolejne dni zapowiadają się podobnie i pewnie ciężko będzie znaleźć kogoś chętnego do zdjęcia (mimo że robione są z dystansu i powietrzu) bo większość krakowian jest zajęta probelmai związanymi z nakazem ograniczania wyjść, telepracą i odwołanymi zajęciami w szkole. Ale nawet jeśli nikogo nie uda się namówić na zdjęcie postaram się udokumentować dla Was to, co dzieje się w mieście.

Paweł Wodnicki

 

Zobacz także