Kuria komentuje list „Matki-katoliczki”: „Ogrom pomocy, który Kościół niesie rodzinom, jest nie do wypowiedzenia”

List „matki-katoliczki” do arcybiskupa Jędraszewskiego uruchomił lawinę komentarzy.  Katarzyna Zarosa zarzuca w nim metropolicie krakowskiemu ignorancje w temacie  dzietności w Polsce. Do sprawy odniosła się krakowska kuria.

W swoim liście Katarzyna Zarosa, autorka listu do arcybiskupa Jędraszewskiego           ( więcej pisaliśmy tutaj) , poruszyła kilka tematów bardzo bliskich rodzicom, którzy są wierzący i wychowują dzieci w katolickim duchu. Pierwszym z nich jest fakt, że bardzo często z ambon słyszmy diagnozy na temat spadku dzietności. „Nie mogę przejść obojętnie obok listu pasterskiego, bo przedwczoraj, podczas słuchania go w kościele, byłam szczerze zadziwiona spłyceniem przez Księdza Arcybiskupa problemu malejącej dzietności w Polsce” – pisze Katarzyna Zarosa. „Jest to chochoł równie absurdalny, jak ten, którym osoby po drugiej stronie barykady idei tłumaczą niechęć Polek do zachodzenia w ciążę.”

Jak czytamy w liście, kościelne narzekanie na brak dzieci i na małżeństwa, które nie chcą przyjmować potomstwa, zderza się z przykrą rzeczywistością: duchowni, których narzekanie słyszymy z ambony, najczęściej nie mają kłopotów ani z tak prozaicznymi problemami, jak brak otwartej toalety w kościele, gdy trzeba pilnie przewinąć maluszka podczas mszy, ani z wynajmowaniem mieszkania, w którym cała rodzina zmieści się w ludzkich warunkach. Zachęca też metropolitę krakowskiego do audytu w podległych parafiach pod kątem umów, na podstawie których zatrudniani są w nich świeccy. 

List Katarzyny Zarosy to odpowiedz na wcześniejszy słowa abp. Marka Jędraszewskiego na Wielki Post skierowane do wiernych w liście pasterskim.  Metropolita krakowski pisze w nim m.in. o „prawdziwej zapaści demograficznej”. Powołując się na dane GUS, przypomina: „W ciągu ostatnich 10 lat ubyło w Polsce ponad 800 tys. rodzin, a liczba urodzonych w ubiegłym roku dzieci była najmniejsza od zakończenia drugiej wojny światowej i wynosiła zaledwie 305 tysięcy, o całe 27 tys. mniej niż w 2021 roku”.

Do listu odniosła się krakowska kuria  – „Ksiądz arcybiskup ma prawo pisać listy, a ktoś inny ma prawo się do nich odnosić” – powiedział portalowi Interia.pl  ks. Łukasz Michalczewski, dyrektor biura prasowego kurii metropolitalnej w Krakowie. Ks. Michalczewski zaznaczył, iż nie ma wiedzy, czy abp Jędraszewski zapoznał się z listem. Jednocześnie podkreślił, że sam list przeczytał – „Chcę podkreślić, że ogrom pomocy, który Kościół niesie rodzinom, jest nie do wypowiedzenia – wskazał i dodał, że „Kościół już wynajmuje po preferencyjnych cenach budynki dla rodzin, szkół, przedszkoli, czy instytucji kultury, z których korzystają też rodziny” 

(JS)

 

 

 

1 KOMENTARZ

Najnowsze

Co w Krakowie