Łącznica kolejowa imienia Marii i Lecha Kaczyńskich? PiS przeciwny!

fot. prezydent.pl

Od początku było wiadomo, że ten pomysł będzie wywoływać kontrowersje. Krakowski radny Łukasz Wantuch zaproponował, aby estakada kolejowa powstająca w Podgórzu otrzymała imię Marii i Lecha Kaczyńskich. I wybuchła wojna.

Intencje Wantucha wydają się czyste. Uznał, że to właśnie on, jako członek klubu „Przyjazny Kraków” a więc ugrupowania w miarę niezależnego od krajowej polityki, powinien wyjść z takim pomysłem. Tłumaczy skąd ten pomysł:

Po pierwsze, musi to być prestiżowy obiekt a nie rondko w Myślenicach. Estakada spełnia ten warunek.

Po drugie, za rok jest 40-rocznica ślubu pary prezydenckiej. Jest to idealny termin na taką akcję.

Po trzecie, można postawić pomnik ale będzie to kolejny pomnik. Na nowy most nie ma szans, będzie on nosił imię Kardynała Macharskiego (aczkolwiek ja będę głosował przeciwko takiej nazwie z pewnych powodów).

Wiele wskazuje jednak na to, że jego pomysł nie wzbudził zachwytu radnych. Po pierwsze, już jakiś czas temu kluby PO i PiS umówiły się ze sobą, że nie będą proponować, by nowo powstające obiekty nazywać imionami ofiar katastrofy smoleńskiej. Tego typu propozycje do tej pory wywoływały tylko niezdrowe emocje.

I tak jest teraz, a przeciwni pomysłowi Wantucha są nie tylko członkowie PO, ale też przedstawiciele PiS.

Wantuch nie może się nadziwić. – Kraków nie upamiętni pary prezydenckiej z powodu sprzeciwu… członków Prawa i Sprawiedliwości! Niewiarygodne – komentuje.

(wm)

fot. prezydent.pl

Zobacz także