Ławnik miał tydzień na zapoznanie się z 490 tomami akt. Nie zdążył

Robert J. (fot. Fakt.pl)

Proces przeciwko Robertowi J., który zdaniem śledczych z Archiwum X, zamordował i oskórował młodą studentkę, nie rozpoczął się zgodnie z planem. Wszczęcie postępowania zostało przełożone, bo jeden z ławników nie zdążył zapoznać się z całością sprawy.

Co się stało? Z końcem roku jeden z ławników zrezygnował, a w jego miejsce powołano nowego. Ten człowiek miał raptem tydzień, by zapoznać się z 490 tomami akt sprawy. Nie zdążył.

Trudno by było inaczej. Z tego powodu sędzia Beata Marczewska przełożyła pierwszą rozprawę na 12 lutego.

Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. 2 listopada 1998 roku Katarzyna Z. nie wróciła do domu. Nie wróciła już nigdy, a dwa miesiące później załoga wiślanej barki znalazła płat ludzkiej skóry. Dzisiaj wiadomo już, że był to fragment ciała 23-letniej studentki.

W akcie oskarżenia szczegółowo opisano przebieg tej brutalnej zbrodni. Morderca skrępował i dusił dziewczynę przedmiotem przypominającym łańcuch. Brutalnie zamordował Kasię, a jej ciało rozczłonkował i wrzucił do Wisły. W akcie oskarżenia napisano o sadyzmie, fetyszyzmie nekrofilnym, torturowaniu i maltretowaniu psychicznym – informuje Fakt.pl.

″Zadał jej szereg ciosów w postaci kopnięć, bił narzędziem twardym, tępym i tępokrawędzistym oraz ostrokrawędzistym, jakim jest np. nóż, a także oskórował swoją ofiarę. Te niezwykle brutalne działania sprawcy doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa″ – informowała Prokuratura Krajowa.

Robert J. Został zatrzymany w październiku 2017 roku dzięki pracy krakowskiego Archiwum X. Pomogły w tym nowe techniki kryminalistyczne, które pojawiły się na przestrzeni lat. Robert J. nie przyznał się do winy.

ms

Zobacz także