Lincz na Marzenie Sarapacie. „Trzeba obrzydzić jej życie”. „Jak ona wychodzi na zakupy?”

fot. Foter

– Trzeba obrzydzić pani Sarapacie życie za to, co zrobiła – grzmi były wiślak Andrzej Iwan. W mediach i w Internecie trwa właśnie lincz na Marzenie Sarapacie, która stała się symbolem porażki Wisły i grabarzem tego klubu. Z wykształcenia jest prawniczką i teraz chce wznowić pracę w swojej kancelarii. – To toaleta publiczna – piszą kibice o miejscu, w którym Sarapata prowadzi biznes.

Po wpisaniu hasła „sarapata kancelaria” w wyszukiwarce Google, szybko znajdziemy opinie i ocenę tego miejsca. Jak łatwo się domyślić – 1.

Po fali niezadowolenia i wielu negatywnych komentarzach, Sarapata natychmiast usunęła ze strony swojej kancelarii dane kontaktowe. Zniknął nie tylko telefon, ale nawet adres mailowy.

Internet jednak nie zapomina.

Screen z Google

 – Trzeba ją rozliczyć. Nie wiem, czy ona była aż tak słabą prawniczką, że robiła coś niezgodnie z prawem. Etycznie jej działania są bardzo naganne, ale pozostałe kwestie musi już sprawdzić prokuratura. Natomiast trzeba tego wszystkiego pilnować, żeby obrzydzić życie pani Sarapacie za to, co zrobiła – stwierdził na antenie TVP Sport Andrzej Iwan, były piłkarz Wisły..

– Na razie pobrała sobie prawie całą pensje. Nie dostali tych pieniędzy ani piłkarze ani ludzie pracujący w klubie. Pieniądze, które przelały się przez klub, po prostu wyparowały. Dla mnie to jest sytuacja nie do pomyślenia. Jak dziś pani Sarapata, która mieszka w Krakowie, może poruszać się w przestrzeni społecznej? Przecież ludzie znają ją z telewizji. Wiedzą, jak wygląda. Nie wyobrażam sobie takich najprostszych rzeczy – jak ona wychodzi do sklepu na zakupy? Przecież ludzie będą na nią patrzeć i mówić: to ona spuściła Wisłę do B klasy – mówił dziennikarz Adam Kotleszka, prowadzący program w TVP oraz komentator Eurosportu i Sportklubu. – Co więcej, pani Sarapata wznawia działania w swojej kancelarii. Chcecie skorzystać z jej usług? Polecić komuś? – ironizował.

– Nie chciałbym, żeby ktoś taki mnie reprezentował. Zaufania żadnego – wtórował mu były reprezentant Polski Wojciech Kowalczyk.

Zobacz także:

W ciągu „chwili” załatwił kasę dla Wisły. Kim jest biznesmen, który chce ratować klub?

Zobacz także