Łukasz Gibała wziął udział tylko w jednej debacie prezydenckiej w Krakowie. Spotkało się to z dezaprobatą pozostałych kandydatów oraz części mieszkańców. Teraz zapowiada on udział w większości kolejnych, przy zachowaniu określonych kryteriów organizacyjnych.
W trakcie trwającej kampanii prezydenckiej w naszym mieście odbyły się już cztery debaty kandydatów ubiegających się o ten urząd. Pierwsza dotyczyła kultury, dwie związane były ze sprawami dzielnic III i XII, które były ich organizatorami, a jedna odbyła się w Warszawie, zorganizowana przez Super Ekspres.
Łukasz Gibała wziął udział tylko w pierwszej z nich, co spotkało się z dezaprobatą pozostałych kontrkandydatów, szczególnie widoczną podczas debaty warszawskiej, gdzie w czasie, gdy kandydaci mogli zadawać pytania, wiele z nich padło właśnie do nieobecnego Łukasza Gibały.
Dodatkowo decyzja Gibały o ograniczeniu swojej obecności w dotychczas zorganizowanych debatach wywołała mieszane reakcje wśród komentatorów politycznych. Niektórzy postrzegają to jako strategiczny ruch mający na celu ograniczenie możliwych trudnych sytuacji i w konsekwencji utraty głosów wyborców, podczas gdy inni krytykują go za brak szerszego zaangażowania w kampanię prezydencką.
Zapytaliśmy kandydata, czy planuje jeszcze przed głosowaniem w pierwszej turze wziąć udział w jakieś debacie, czy konsekwentnie będzie odmawiał udziału w nich już do końca kampanii.
– Oczywiście, wezmę udział w większości kolejnych debat prezydenckich – mówi dla KRKnews.pl Łukasz Gibała. – W związku z ogromną liczbą zaproszeń, jak dotąd otrzymaliśmy ich już ponad dwadzieścia, musieliśmy jednak przyjąć jakieś kryteria. Przyjęliśmy, że debata musi się odbywać w Krakowie, mieć charakter ogólnomiejski, a także powinna być w pełni obiektywna, a więc nie może być organizowana przez środowiska związane z którymkolwiek z komitetów wyborczych. Nie wziąłem udziału w trzech debatach, ponieważ żadna z nich nie spełniała założonych przez nas kryteriów – wyjaśnia kandydat na prezydenta Krakowa.
Debaty prezydenckie odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu opinii publicznej przed wyborami. Wzbudzają duże emocje, bo konfrontują kandydatów twarzą w twarz. Obecność kandydatów na tych forach jest nie tylko świadectwem ich gotowości do otwartej dyskusji, ale również szansą na bezpośredni dialog z kontrkandydatami, a także wyborcami.
Marek Adamski



