Mętna odpowiedź kurii w sprawie lekcji religii. Mowa trawa i zero konkretów!

Jacek Majchrowski podczas rozmowy z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim / fot. archiwum prezydenta

Archidiecezja Krakowska odpowiedziała na list prezydenta Jacka Majchrowskiego w sprawie ograniczenia liczby godzin religii. Kto spodziewał się konkretów, ten się zawiedzie…

Przypomnijmy, kilka dni temu Jacek Majchrowski wystosował list do abp. Marka Jędraszewskiego, w którym zwrócił się z prośbą o ograniczenie od września liczby godzin religii w szkołach ponadpodstawowych.

List ostatniej szansy

Swoją prośbę prezydent uzasadniał kumulacją roczników, wynikającą z „reformy” systemu oświaty, zakładającej likwidację gimnazjów i wydłużenie nauki w szkołach podstawowych do ośmiu lat.

„Zwracam się do Księdza Arcybiskupa z wnioskiem o wyrażenie zgody na zmniejszenie liczby godzin nauki religii w tygodniowym wymiarze godzin. Wyrażając głębokie przekonanie, że zgoda Księdza Arcybiskupa przyczyniłaby się do poprawy warunków nauki krakowskich uczniów, jeszcze raz zapewniam, że miałaby ona charakter jednorazowej decyzji w związku z absolutnie wyjątkową sytuacją rocznika uczniów, którego ona dotyczy” – pisał w liście Jacek Majchrowski.

Prośba prezydenta była też wypełnieniem obowiązku wynikającego z przyjętej przez radnych, a uchylonej (w części) przez wojewodę Piotra Ćwika uchwały, przewidującej organizowanie lekcji religii na pierwszej lub ostatniej godzinie.

Duchowny beszta miasto

Odpowiedzi na list prezydenta udzielił ks. dr Andrzej Kielian, dyrektor Wydziału Katechetycznego. W pierwszych słowach duchowny wytyka miastu, że to – od momentu wprowadzenia „reformy” – przekonywało, że szkoły są dobrze przygotowane na przyjęcie podwójnych roczników. „Nie było także do tej pory żadnych sygnałów dotyczących ograniczenia ilości godzin religii. Władze miasta zgodnie zapewniały od początku bieżącego roku, że nie będą występować do Kurii w tej sprawie” – czytamy w oświadczeniu.

Gdzie konkrety?

Jednocześnie zapewnia, że od dwóch lat, dzięki współpracy szkół i parafii udaje się pokonać problemy lokalowe szkół, borykających się z kumulacją. „Istniały sytuacje, w których szkoły korzystały, a niektóre nadal korzystają, z pomieszczeń udostępnionych przez parafie lub zakony. Takie rozwiązanie bez wątpienia może być wdrożone w przyszłym roku szkolnym w szkołach ponadpodstawowych” – przekonuje.

Niestety nigdzie nie pada deklaracja, że kuria jest w stanie przychylić się do prośby prezydenta. Zamiast konkretów padają ogólniki i kościelna nowomowa.

„Parafie są otwarte na współpracę ze szkołami, by pokonać tymczasowe i potencjalne problemy lokalowe. Jesteśmy w stanie użyczyć, ewentualnie także dostosować pomieszczenia będące w dyspozycji parafii oraz wspólnot zakonnych, o ile spełniają podstawowe zasady bhp, do możliwości prowadzenia lekcji, w tym zajęć z religii” i dalej „jeśli zatem, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie udało się tego dokonać organom samorządowym na czas zmian systemowych w oświacie, parafie i zakony są w stanie wyjść naprzeciw zaistniałym potrzebom i w najlepszym możliwe wymiarze zapewnić właściwe warunki edukacji”.

Duchowny przypomina, że w przypadku niektórych szkół. np. branżowych kształt nauczania lekcji religii uzgadniany jest z dyrektorami tak, by odpowiadał potrzebom uczniów. „Odbywa się to jednak na innych zasadach, niż odgórnie nałożona decyzja, traktująca wszystkich w sposób jednolity, nieuwzględniający realiów wybranych placówek” – dodaje.

Usiłowaliśmy skontaktować się z krakowską kurią, by wyjaśnić, co tak naprawdę oznaczają słowa ks. Kieliana. Przedstawicielka biura prasowego Archidiecezji Krakowskiej  poprosiła o kontakt z samym autorem odpowiedzi, jednak ten nie odbierał telefonu.

Zobacz także