Miasto wycofuje sie z planów budowy parkingu na Zakrzówku. Prezydent Majchrowski przyznał racje posłowi Miszalskiemu

Nie będzie nowego parkingu przy kąpielisku na Zakrzówku. Parking miał powstać w rejonie ul. Twardowskiego na terenach po byłej pętli autobusowej. Przeciwko takiemu pomysłowi zaprotestowali mieszkańcy, którzy wraz z posłem PO, Aleksandrem Miszalskim, zbierali podpisy pod petycją do prezydenta w tej sprawie. Obawiają się wycinki drzew, sprowadzenia większej liczby aut nad zalew, co ich zdaniem „wiązać się będzie z likwidacją resztek dzikiej enklawy przyrody w tym miejscu”. Dzisiaj prezydent Jacek Majchrowski poinformował, że miasto odstępuje od budowy parkingu na terenie parku Zakrzówek.

– Mając na uwadze szeroko pojęty interes społeczny, ale też uwzględniając wyjątkowy charakter miejsca, jakim jest Park Zakrzówek, zdecydowaliśmy się odstąpić od budowy parkingu na ul. Twardowskiego – przekazał Jacek Majchrowski. Dodał, że „zgodnie z zapisami planu zagospodarowania, teren przyszłego parkingu wyznaczony został na obszarze, na którym wykonanie prac wiązałoby się z wycinką istniejącej w tym miejscu zieleni”.

Na problem wycinki drzew zwracał uwagę poseł PO Aleksander Miszalski. W tym celu wystosował petycję do Jacka Majchrowskiego. Jego zdaniem na działce, gdzie miał powstać parking, doszłoby do masowej wycinki drzew i krzewów. Poseł podkreśla, że jedynie północna część parku przypomina dawną oazę ciszy, a wycinka drzew i sprowadzenie w to miejsce dodatkowych samochodów spowodowałaby poważną degradację parku, który w całości stanie się zatłoczony, podobnie jak jego południowa część.

Dla zachowania dotychczasowych walorów tego miejsca celowe byłoby nadanie priorytetu przede wszystkim komunikacji zbiorowej, rowerowej lub pieszej – argumentował Aleksander Miszalski w petycji do prezydenta Krakowa. Wskazywał, że dojazd do kąpieliska powinien być zapewniony przede wszystkim komunikacją publiczną, rowerami i dojście spacerem. „Przy ulicy Karmelickiej udało się zamienić parking w park, a tutaj z parku ma być parking”.
Co ciekawe, z tymi argumentami nie zgadzał się Zarząd Zieleni Miejskiej odpowiedzialny za teren parku i kąpieliska. Zdaniem urzędników z ZZM, utworzenie parkingu uporządkowałoby ruch w rejonie Zakrzówka, o co zwracali się do ZZM i urzędu miasta okoliczni mieszkańcy. Mieszkańcy skarżyli się na zwiększenie ilości samochodów osób przyjeżdżających na kąpielisko. Największe problemy z natłokiem aut mieszkańcy sygnalizowali przy ulicach: Norymberskiej i Wyłom, gdzie auta w słoneczne dni parkowały na poboczu oraz wzdłuż ul. św. Jacka, gdzie samochody miały niszczyć zieleń.

Zarówno ZZM, jak i poseł Miszalski, chcieli aby jak najbardziej ograniczyć możliwość dojazdu na Zakrzówek autem. Różnica tkwiła jednak w szczegółach – ZZM apelował o korzystanie z komunikacji miejskiej i rowerów jako alternatywy na czas budowy parkingu. Poseł chciał maksymalnie ograniczyć możliwość dojazdu autem – Stoimy na stanowisku, że rozbudowa Parku Zakrzówek powinna odbyć się w sposób zrównoważony, tak aby wskazane wyżej walory Parku zostały zachowane. Wskazane byłoby ukierunkowanie inwestycji w tę stronę, by zachęcać mieszkańców do przybywania do Parku nie samochodami, a komunikacją zbiorową, rowerową lub pieszą. Tylko w ten sposób zachowamy bowiem przyrodnicze bogactwo Parku, sprawiając, że pozostanie on atrakcyjnym dla mieszkańców oraz turystów celem wycieczek dających odpoczynek i wytchnienie od codziennego życia miejskiego, które nie będą zakłócane tak dotkliwym dla wielu ruchem samochodowym emitującym hałas i spaliny – zwracał się do prezydenta Majchrowskiego Aleksander Miszalski.

Dojazd na Zakrzówek własnym autem. Jest petycja o zaniechanie rozbudowy parkingów wokół kąpieliska

Spór o to, kto miał rację – czy ZZM, czy poseł Miszalski, rozstrzygnął Jacek Majchrowski. Dzisiejszy komunikat prezydenta zamyka definitywnie sprawę budowy parkingu.

Prace przy budowie parkingu miały rozpocząć się we wrześniu i potrwać około dwóch miesięcy. „Mamy nadzieję, że do listopada się zakończą, a w kolejnym sezonie ten parking ułatwi funkcjonowanie osobom, które chcą się dostać do Parku Zakrzówek” – mówiła Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Jarek Strzeboński

9 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie