Miejscy aktywiści łączą siły. Powstała Energia Miast

Lokalni politycy i aktywiści miejscy ogłosili w środę powołanie do życia stowarzyszenia Energia Miast zrzeszającego „progresywnych” samorządowców, ekspertów i miejskich aktywistów. Ugrupowanie ma ambicję stania się realną siłą w kolejnych wyborach samorządowych.

Wśród członków-założycieli stowarzyszenia  znaleźli się lokalni politycy i aktywiści – Łukasz Gibała, Katarzyna Sztop-Rutkowska, Jan Śpiewak, Mateusz Klinowski, Anna Wrzosek, Tomasz Olszówka i nieobecni na krakowskiej prezentacji Urszula Niziołek-Janiak i Wojciech Pająk.

– Łączą nas wspólne wartości. W każdej z naszych małych ojczyzn walczymy o wspólne cele – czyste powietrze, rozsądne planowanie przestrzenne, większy udział mieszkańców w rządzeniu czy zieleń. Uznaliśmy, że jak połączymy siły, będziemy bardziej skuteczny. W wyborach samorządowych zderzyliśmy się z murem. Tym murem był PO-PiS, te partie zawładnęły sceną polityczną prowadząc spór mający niewiele wspólnego z merytoryką – mówił Łukasz Gibała.

Jak zapowiedział, celem Energii Miast jest to, by politycy niezależni i aktywiści miejscy byli w większym stopniu reprezentowani w samorządach.

Kto się łapie w sieć?

Katarzyna Sztop-Rutkowska – wiceprzewodnicząca EM i jednocześnie białostocka aktywistka miejska podkreślała rolę współpracy między ośrodkami miejskimi, opartej na zasadzie sieciowania, a do współpracy zaproszeni zostaną osoby, którym bliska jest „progresywna” wizja rozwoju miast.

– Chcemy łączyć rozproszoną energię. Na poziomie lokalnym działają, nie współpracując ze sobą samorządowcy, eksperci i aktywiści. Chcemy skonsolidować te środowiska we wspólnej sieci. Drugi element to sieciowanie regionów, ważne jest to by rozwijać sec równomiernie, bo Polska to nie tylko Kraków i Warszawa, ale i mniejsze ośrodki – Suwałki, Białystok czy Tarnów. Trzeci element sieciowania, to miasta, które borykają się z podobnymi problemami, niezależnie od wielkości – zapowiedziała.

To dzięki samorządowcom i aktywistom tematy, o których mówi dzisiejsza polska weszły do ogólnopolskiej debaty publicznej – Łukasz Gibała jako jeden z pierwszych mówił o smogu, my ujawniliśmy aferę reprywatyzacyjną i mimochodem sprawę dwóch wież w Warszawie. Jesteśmy skuteczni i ożywiamy debatę publiczną. Chcemy stworzyć mapę drogową dla samorządów, która pozwoli odpowiedzieć nam na problemy wyborców i mieszkańców – mówił Jan Śpiewak, kandydat na urząd prezydenta Warszawy.

Burmistrzowie rządzą światem

Mateusz Klinowski, były burmistrz Wadowic odniósł się do głośnej tezy Benjamina Barbera, który stwierdził, że to burmistrzowie miast powinni rządzić światem, bo to właśnie samorządy stają się kuźnią „progresywnych” idei – To burmistrzowie i burmistrzynie, prezydentki i prezydenci wpływają na kształt debaty. To w samorządach rodzą się idee i rozwiązania, później przejmowane przez wyższe szczeble władzy. Kraj zasługuje, by był tak rządzony, jak samorządy – stwierdził.

Choć przedstawiciele Energii Miast zapowiadali, że ich nadrzędnym celem są wybory samorządowe za 4,5 roku, to jednak zostawiają sobie pewną furtkę.

– Nie zamierzamy wystawiać list do parlamentu, ani europarlamentu, działamy na płaszczyźnie samorządowej. Chcemy żeby za 5 lat była dużo większa reprezentacja polityków niezależnych i aktywistów. Ale rzeczywistość polityczna jest zawsze niedookreślona, więc zostawiamy sobie pole do zmiany stanowiska – mówił Łukasz Gibała.

KRA

Najnowsze

Co w Krakowie