Młodzi Razem żądają wycofania koni dorożkarskich z Rynku

Konie na krakowskim Rynku / fot. Pixabay

Małopolski oddział Młodych Razem przyłącza się do apelu Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. Organizacje domagają się zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek. Młodzi Razem uważają, że konie pracują 12 godzin dziennie i nie mają przerwy. Ponadto przypominają o wypadkach, jakie miały miejsce w Krakowie. 

– Już w przyszłym tygodniu temperatura powietrza w cieniu ma wynosić trzydzieści stopni, a w słońcu zbliżać się nawet do czterdziestu. Konie natomiast są zmuszane do pracy w skrajnie wyczerpujących warunkach, a na mocy obecnego regulaminu, nawet 12 godzin dziennie, bez prawa do chociażby przerwy — i to wszystko za przyzwoleniem Urzędu Miasta – grzmią Młodzi Razem.

Według młodzieżówki zakaz wjazdu na Rynek Główny – gdy są wysokie temperatury – nie zmienia sytuacji „wykorzystywanych” koni. Młodzi Razem domagają się całkowitego zakazu i wspierają apel KSOZ. Postulat poparła także partia Razem.

– Na terenie Krakowa regularnie dochodzi do dramatycznych wypadków z udziałem koni dorożkarskich, w tym śmiertelnych, takich jak na ulicy św. Jana, Monte Cassino czy Powstańców. Zatrzymajmy ten obłęd zanim ponownie dojdzie do tragedii – twierdzą Młodzi Razem.

UMK: „Konie są zdrowe i dobrze odżywione”

Wydział Spraw Administracyjnych UMK wydał komunikat, w którym przypomina, że praca koni dorożkarskich jest uregulowana przez miasto. Zwierzęta pracują co drugi dzień, czyli od 12 do 15 razy w miesiącu. Konie mogą pracują 12 godzin, a jeżeli temperatura przekroczy 28 stopni Celsjusza to obowiązuje zakaz postoju na Rynku Głównym. Dorożkarze mają obowiązek poić konie i śledzić komunikaty i ostrzeżenia wydawane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – w szczególności alerty drugiego/ trzeciego stopnia w zakresie prognozy wystąpienia niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych dotyczących upału na terenie Krakowa, ponieważ wtedy postój stały na Rynku Głównym zostaje zamknięty.

Liczba przewożonych osób wynosi cztery. Ograniczone są gabaryty dorożek. Konie posiadają aktualne badania weterynaryjne, a dorożkarze współpracują z KTOZ czy Uniwersytetem Rolniczym i biorą udział w szkoleniach.

– Przedsiębiorcy-dorożkarze regularnie poją i karmią konie na postojach. Fakt ten niejednokrotnie można zaobserwować, przebywając w Rynku Głównym w Krakowie. Ponadto, wpisy w paszportach koni, wykonywane regularnie przez lekarzy-weterynarzy świadczą, że konie są zdrowe i dobrze odżywione. Jednocześnie ogólny stan kondycyjny tych zwierząt wskazuje na jakość sprawowanej nad nimi opieki przez ich właścicieli. Przez fachowców jest on oceniany na więcej niż dobry – informuje Wydział Spraw Administracyjnych UMK.

Gibała obiecał spotkanie i już się nie odezwał. „Jego pomysły nie idą w parze z wiedzą”

js

Zobacz także