Mobilizują ofiary pedofilii przeciw Kościołowi i abp. Jędraszewskiemu. „Przeprosiny ich nic nie kosztują. Ale bolą ich pieniądze!”

Plakat filmu "Tylko nie mów nikomu" / fot. Facebook Sekielski

– Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci filmem braci Sekielskich. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że pomimo walorów ten film nie powiedział niczego nowego. Nie możemy sobie schlebiać, że byliśmy wystarczająco czujni, lecz dopiero film dostarczył nam dostatecznych informacji – powiedział prof. Jan Hartman, profesor nauk humanistycznych i polityk. 

Podczas konferencji prasowej SLD Małopolska poruszono temat pedofilii w kościele katolickim oraz skandalu jaki wywołał film braci Sekielskich – „Tylko nie mów nikomu”. Kandydat Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Andrzej Szejna oraz profesor nauk humanistycznych i polityk, prof. Jan Hartman nie szczędzili słów krytyki w stronę kościelnych hierarchów, ale również władz państwowych.

– Wezwałem dwa dni temu ministra Brudzińskiego, aby jako minister spraw wewnętrznych i administracji użył swoich prerogatyw tak jak użył ich w sytuacji, kiedy ideowo natchniona kobieta namalowała tęczę nad matką boską. Co się stało? Została aresztowana o szóstej nad ranem przez uzbrojonych policjantów. Więc ja się pytam, ministrze, dlaczego dwa dni od apelu pan ksiądz Olejniczak nie został zatrzymany? Jest nadal zagrożeniem dla młodych ludzi i społeczeństwa. Nadal i to dla ministra Brudzińskiego nie jest problemem! Dla mnie jest – mówił Andrzej Szejna, trójka na liście Koalicji Europejskiej.

Kłamstwo pedofilskie

– Papież Franciszek powiedział, że księży pedofilii jest 2 proc., co oznacza, że jest ich wielokrotnie więcej niż w całkowitej populacji. To 2 proc. w świetle faktów okazało się nieprawdziwe, ponieważ w każdym kraju, gdzie powołano stosowną komisję i stworzono raporty okazało się, że księży skazanych przez organy kościelne lub państwowe jest od 4% do nawet 6-7%. Raporty powstały w Australii, Irlandii, Belgii, Pensylwanii w USA – stwierdził prof. Hartman.

Według profesora kościół wielokrotnie zasłaniał się stwierdzeniem, że pedofilia jest problemem na całym świecie, który dotyka różnych grup zawodowych czy mężczyzn o różnej orientacji. 

– Stop kłamstwu pedofilskiemu. Jest ponad wszelką możliwość udowodnione, że wśród kleru katolickiego to zjawisko występuje znacznie częściej niż w innych grupach zawodowych – dodał prof. Hartman. 

Żądają sprawiedliwości

– Jeżeli biskup informuje władze państwowe w Watykanie, a nie władze w Polsce jako Polak i obywatel Polski, to znaczy, że zdradza kraj. Jego obowiązkiem jest informować swoje władze. Jest obywatelem Polski i jako obywatel ma informować polskie władze, a nie watykańskie – stwierdził prof. Jan Hartman. 

Zarówno prof. Hartman jak i Szejna wielokrotnie powtarzali, że społeczeństwo nie powinno dawać się zwodzić przeprosinami. Według polityków hierarchowie powinni podjąć realne działania jak zgłaszanie pedofilii organom ścigania czy wypłacanie odszkodowań ofiarom księży pedofilii. 

– Interesem kościoła jest niewypłacanie odszkodowań. To jest jedyny istotny interes kościoła w kwestii pedofilii. Przeprosiny nic nie kosztują. Nie słuchajmy tych przeprosin, jeżeli za nimi nie idą czyny, czyli informowanie władz publicznych czy solenna obietnica, że każde następny przypadek będzie zgłaszany władzą śledczym i policyjnym w Polsce – grzmiał profesor.

– Przecież kościół katolicki jest bogaty. Co roku otrzymuje co najmniej 700 mln złotych. Mówimy o tym co zostało ujawnione i wpłaca się na tacę. Każdy ma prawo to zrobić. Ja tego nie kwestionuję, ale miliardy są również przekazywane z budżetu państwa polskiego. Nie ma pieniędzy na to, żeby zadośćuczynić ofiarom tak straszliwych zbrodni jaką jest pedofila – pytał Andrzej Szejna.

– Przeprosiny, kajanie się, msze ekspiacyjne nic nie kosztują kościoła. To jest łatwe, a wręcz przyjemne. To podnosi i poprawia wizerunek kościoła w społeczeństwie. To co ich boli, to pieniądze! Nie zasłaniajcie się tym, że prawo was do tego nie zmusza! Macie prawo do płacenia odszkodowania i wam w niczym ono nie przeszkadza. To jest moralny obowiązek te odszkodowania płacić – dodał prof. Hartman.

Apel do ofiar i abp. Jędraszewskiego

– Wzywam wszystkie osoby, które były molestowane przez księży, a nie jest ich tysiąc, dwa czy pięć. Wiemy, że jest ich znacznie więcej. Macie obowiązek dokonać coming outu. Zgłosić się do takich miejsc jak „Fundacja nie lękajcie się”. Potrzebne są pozwy zbiorowe, zorganizowany nacisk na kościół, aby tak w jak w innych krajach, gdzie niemalże zbankrutował pod wpływem wyroków sądowych przyznających odszkodowania, aby takie odszkodowania zostały wymuszone. To są ogromne kwoty – apelował profesor.

– Jeśli chodzi o arcybiskupa metropolitę krakowskiego Marka Jędraszewskiego to proszę” „Odejdź!”. Odejdź i przestań szkodzić. Tak jak obrażałeś kobiety, które w czarnym marszu walczyły o swoje prawa, tak jak dziś udajesz, że nie widzisz problemu pedofilii w kościele, tak jak byłeś bliskim współpracownikiem biskupa Paetza. Odejdź dla dobra kościoła, wiary, a przede wszystkim dobra Polaków, ponieważ jesteś jednym wielkim wyrazem wstydu – prosił Andrzej Szejna, trójka na liście Koalicji Europejskiej.

– Dopiero jak kościół poczuje w kieszeni konsekwencje swojego działania, będzie mógł się zmienić. Oni muszą płacić, ale aby to zrobić muszą zgłosić się ofiary. Nie lękajcie się. To jest wasz obywatelski obowiązek. Jako osoby i obywatele zgłoście się. To nie jest wasza prywatna spawa między wami a kościołem, to jest sprawa publiczna i dobra publicznego. Oni muszą zapłacić – grzmiał prof. Jan Hartman, profesor nauk politycznych i polityk. 

just.

 

Zobacz także