Możliwa likwidacja parkingu przed krakowskim magistratem na pl. Wszystkich Świętych

Długo dyskutowany temat likwidacji parkingu przed Magistratem w końcu może znajdzie swój finał. Mogą tam parkować prezydent, radni i najważniejsi urzędnicy, ale nie mieszkańcy.

Projekt przekształcenia parkingu przed Magistratem w skwer był już kilkakrotnie zgłaszany przez mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego, jednak nigdy nie został dopuszczony do głosowania. Podobną inicjatywę w formie uchwały zgłosili na początku kończącej się obecnie kadencji radni, ale ona też nie uzyskała poparcia. Dziś w obliczu rosnących potrzeb lokalnej społeczności nowo wybrane władze miasta, postanowiły wrócić do tego tematu i wesprzeć działania Krakowian.

Mieszkańcy od dawna narzekali na problemy, jakie stwarza obecność samochodów w tej reprezentacyjnej części placu Wszystkich Świętych. Na pierwszym spotkaniu radnych elektów klubu Koalicji Obywatelskiej rozmawiano o przyszłości tego miejsca. Nowo wybrane władze Krakowa rozważają w pierwszej kolejności wyłącznie go z ruchu samochodowego a w przyszłości, jeżeli pozwolą na to przepisy, przekształcenie tego terenu w ogólnodostępny skwer.

Oczywiście pozostaje kilka problemów do rozwiązania. Po pierwsze czy będzie istniała bez szkody dla Pałacu Wielkopolskich (zawilgocenie murów) możliwość zdjęcia bruku w tym miejscu, ale o tym zapewne zdecyduje konserwator i eksperci budowlani.

Drugi problem to istniejące już wiaty i ładowarka elektryczna w mniej widocznej części tej przestrzeni pomiędzy budynkiem magistratu a pawilonem Wyspiańskiego. W ramach dyskutowanego na spotkaniu projektu, dostawy i parkowanie zostałoby przeniesione na dziedziniec magistratu. Ten ruch nie tylko uwolniłby przestrzeń w tej części Placu Wszystkich Świętych, ale również pozwoli zachować estetyczny wygląd centralnej części starego miasta wzdłuż Drogi Królewskiej

Plac przed Pałacem Wielkopolskich, będący piękną przestrzenią miejską, naturalnie powinien służyć jako miejsce spotkań. Jednakże, jak dotąd, był on przede wszystkim parkingiem dla samochodów prezydentów, urzędników i radnych. Taka „wizytówka” Krakowa nie tylko nie przyciąga turystów, ale również stanowiła realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pieszych.

Ta decyzja byłaby krokiem w stronę przekształcenia Krakowa w bardziej przyjazne, zielone oraz bezpieczne miasto twierdzą jej zwolennicy, ale u części dyskutantów ta propozycja budziła kontrowersje, głównie ze względu na obawy o zbyt dużą ingerencję w istniejącą architekturę i historyczny charakter placu.

Decyzje o przyszłości Placu Wszystkich Świętych jeszcze nie zapadły, ale jedno jest pewne – każda zmiana w tym miejscu musi być przemyślana i zgodna z jego długą, bogatą historią oraz obecnymi potrzebami mieszkańców Krakowa. Czy nowa przestrzeń publiczna zastąpi parking, to zależeć będzie od dalszych dyskusji i decyzji nowo wybranych władz miejskich oraz samych krakowian.

Plac Wszystkich Świętych i Pałac Wielkopolskich – historia

Wielu krakowskich historyków uważa, że plac przed dzisiejszym Magistratem, był formalno-prawnym centrum średniowiecznego Krakowa. Około roku 1220 miała miejsca tak zwana mała lokacja miasta z centralnym ośrodkiem życia, którym miał być targ mieszczący się w rejonie dzisiejszego placu Wszystkich Świętych.

Targ zwany „Psim Rynek” był zlokalizowany w niewielkiej uliczce położonej między budynkami kościelnymi. Oficjalna nazwa tego miejsca ustaliła się jednak dopiero w drugiej połowie XIX wieku po wielkim pożarze w 1850 roku. Nazwa ma średniowieczne korzenie i wiąże się z najstarszą murowaną zabudową na tym obszarze, czyli nieistniejącym dziś z kościołem pod wezwaniem Wszystkich Świętych.

Najbardziej reprezentacyjny świecki budynek przy placu Wszystkich Świętych 3-4, tradycyjnie nazywany pałacem Wielopolskich, od 1864 jest siedzibą władz miasta Krakowa. W przeszłości był wielokrotnie przebudowywany. Pierwszy udokumentowany murowany budynek w miejscu dzisiejszego magistratu wzniesiono w pierwszej połowie szesnastego wieku (1535-1560).

Był to renesansowy pałac miejski hetmana Jana Tarnowskiego (północna część wschodniego skrzydła). Z tego okresu zachowała się niezwykle rzadka attyka obronna, wieńcząca i zakrywająca dach. Od 1561 roku, po śmierci hetmana Tarnowskiego, pałac przeszedł w ręce Ostrogskich i Zamoyskich, zaś od 1655 roku jego właścicielem stał się Jan Wielopolski. W rękach tej rodziny pałac pozostawał do połowy XIX wieku.

Z pałacowych murów w 1655 roku Szwedzi ostrzeliwali z armat Wawel. W 1787 roku gościł tu król Stanisław August Poniatowski. W 1831 roku w tym budynku odbywały się przedstawienia teatralne. W 1836 w pałacu mieszkał Aleksander Wielopolski – namiestnik Królestwa Polskiego. Tu mieściła się pracownia malarska Piotra Michałowskiego.

Podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850 roku pałac spłonął. Po odsprzedaży przez Wielopolskich wypalonej siedziby kolejni właściciele stopniowo przywracali budowli walory użytkowe. Pałac był wynajmowany na różne przedsięwzięcia. Na parterze w latach pięćdziesiątych XIX wieku powstała elegancka kawiarnia. W 1859 roku na piętrze otwarto salę balową, w której prócz zabaw, odbywały się odczyty i demonstracje naukowe, m.in. tu, po raz pierwszy w Krakowie, pokazano w 1854 roku lampę elektryczną a w 1885 roku, w tym budynku, należącym już do władz miasta, wykonano pierwsze w Krakowie oświetlenie. Zakupiony w 1864 roku przez gminę miasta Krakowa budynek stał się siedzibą władz miejskich. Za czasów Józefa Dietla, pierwszego prezydenta Krakowa w okresie autonomii galicyjskiej (w latach 1866-1874) przeprowadzono tu gruntowny remont i przystosowano gmach na potrzeby urzędu. Salę balową na drugim piętrze przekształcono w salę posiedzeń. Wyposażenie i wnętrze projektował Filip Pokutyński. W sali tej znajdowała się galeria popiersi królów polskich.

W pierwszych latach XX wieku budynek rozbudowano, poszerzając go o oficyny od strony ulicy Poselskiej. Fasada tej oficyny jest ozdobiona pod okapem – fryzem przedstawiającym herby miast polskich.

Duża zmiana w wystroju wnętrza nastąpiła po odbudowie spalonej w 1926 roku sali posiedzeń. Z tego okresu pochodzi też tradycja umieszczania portretów prezydentów w holu przed gabinetem urzędującego prezydenta. Portrety te, malowane przez wybitnych artystów – m.in. Wojciecha Kossaka, Teodora Axentowicza, Alfonsa Karpińskiego, są obecnie cennymi obiektami, o wielkiej wartości historycznej i artystycznej.

Pałac Wielopolskich jest cennym obiektem zabytkowym, wpisanym do rejestru zabytków województwa małopolskiego. Jak każdy przyzwoity Pałac również i ten ma swego ducha – Białą Damę. O północy wędruje podobno korytarzami i salami nieszczęsna hrabina Wielopolska, która za romans z kamerdynerem została zamurowana w podziemiach pałacu.

Najnowsze

Co w Krakowie