Na krakowskim Jarmarku Bożonarodzeniowym ceny nie odstraszyły. Nie wszystko podrożało

To pierwszy weekend z tegorocznym Jarmarkiem Bożonarodzeniowym na Rynku Głównym. Odwiedzający dopisują. Z jednej strony zachwycają się świąteczną atmosferą, a z drugiej – bywa, że narzekają na wysokie ceny. Cześć jarmarcznych ceny jak co roku poszło w górę. 

Pajda ze smalcem za 25 zł, szaszłyk za 43 zł i churrosy po 40 zł. Rynek od piątku pęka w szwach – do Krakowa przyjechali turyści z całego regionu, żeby zobaczyć tegoroczny krakowski Jarmark Bożonarodzeniowy. Oczywiście, jak co roku, emocje wzbudzają wysokie ceny…

Ceny z Jarmarku Bożonarodzeniowego jednych zaskakują, innych nie – wszak od miesięcy inflacja daje o sobie znać. Dopadła ona również sprzedawców, którzy handlują i prowadzą strefę gastronomiczną na krakowskim rynku. Mimo to, w sobotnie popołudnie Rynek pękał  w szwach, a ludzie ewidentnie są spragnieni świątecznej atmosfery. W porównaniu do poprzedniego roku ceny części produktów wzrosły o ok. 10-20 proc. 

– Tak się złożyło, że akurat dziś przyjechała do nas rodzina, wybraliśmy się na jarmark, żeby skosztować wina. No, nie jest to tania przyjemność, ale czasami można sobie na nią pozwolić – mówi Pani Alicja. Kubeczek wina kosztuje od 15 do 20 zł.

Ceny rzeczywiście są wysokie. Za pajdę ze smalcem zapłacimy od 20 do nawet 25 zł.  Szaszłyk to już 43 zł, a karkówka – 39 zł. Rok temu uwielbiany przez Polaków przysmak – oscypek, kosztował 7 zł. Obecnie trzeba za niego tyle samo zapłacić. W tym roku więcej zapłacimy też za pierogi. Dla przykładu 12 sztuk pierogów z mięsem kosztuje na krakowskim jarmarku bożonarodzeniowym 32 zł (podwyżka o 2 zł). Jeśli skusimy się na dodatki np. cebulkę, czy boczek, to dopłacimy 5 zł. Z kolei do pierogów ze śmietaną trzeba doliczyć jeszcze 4 zł.

Mimo cen Jarmark cieszy się niezmiennie dużą popularnością. Został otwarty piątek, 25 listopada. Już w pierwszych dniach goście dopisali. Urzeka ich między innymi świąteczna atmosfera. – Bardzo mi się podoba. No i fajnie, że jest zimno – podkreśla jedna z odwiedzających. – Jest przepiękne. Co roku tu jesteśmy i jarmark jest coraz ładniejszy – zauważa inny z gości. – My mamy taką tradycję. Każdego roku kupujemy tutaj taką malutką bombkę, odkąd syn się urodził. Przyjeżdżamy specjalnie po nią. Mamy ich już 10 – tłumaczy kolejna odwiedzająca.

Do –50 % na karnety w Grupie Pingwina

Na płycie rynku stanęło 97 kiosków handlowych i gastronomicznych. Są kupcy z całej Polski, ale także z Litwy, Ukrainy, Słowacji i Węgier, którzy sprzedawać będą m.in. regionalne produkty, ciasta, słodycze, wędliny, sery i kiełbasy, chleb, rękodzieło z lnu i wełny, upominki, ceramikę itp. Na terenie Jarmarku Bożonarodzeniowego zostanie ustawiona drewniana szopka, którą wykonał rzeźbiarz i twórca ludowy Józef Lasik pochodzący ze Stryszawy. Trzy kioski przeznaczone dla miast zaprzyjaźnionych zostały udostępnione organizacjom ukraińskim m.in. z Kijowa i Lwowa. Tegorocznemu Jarmarkowi Bożonarodzeniowemu jak zawsze towarzyszyć będzie wiele imprez artystycznych.

Dla tych, którzy czekają na choinkę – lampki zaświecą się tydzień później (2 grudnia, godz. 17.15). Wśród obowiązkowych tradycyjnych atrakcji jarmarku znajdują się również: konkurs szopek krakowskich, zlot Mikołajów i kolędowanie.

Wiemy, kiedy rozbłyśnie największa choinka w Krakowie

Patrycja Bliska 

 

Najnowsze

Co w Krakowie