Napastnik z „tulipanem” pokonany… butelką wina

fot. KWP Kraków

To była prawdziwa wojna na butelki. Z samego rana do jednego ze sklepów wszedł młody mężczyzna w kapturze na głowie i z ubitą butelką w ręce. Zażądał pieniędzy z kasy, ale bohaterska ekspedientka postanowiła działać.

Dramatyczne sceny rozegrały się w sklepie w Chrzanowie. Zaatakowana kobieta nie straciła zimnej krwi. Sięgnęła na półkę, złapała za butelkę z winem i rąbnęła nią niedoszłego rabusia. Kolejne ciosy sprawiły, że 18-latek stracił zapał, oszołomiony rzucił się do rozpaczliwej ucieczki. Nie wiemy, czy krzyczał „Kobieta mnie bije!”.fot. KWP Kraków

Ekspedientka nie miała zamiaru puścić mu tego płazem. Teraz to ona była stroną atakującą, a osiłek ofiarą. Rzuciła się do pościgu, krzycząc zwróciła na siebie uwagę przechodniów, którzy pomogli w ujęciu pożal się Boże chłystka. Zaraz na miejsce przybyli policjanci, którzy zabrali go ze sobą.

Dzięki zdecydowanej postawie osób, złodziej trafił do policyjnej celi. Zatrzymanemu mężczyźnie za usiłowanie rozboju grozi kara od 3 do nawet 15 lat więzienia. Aktualnie mieszkaniec Trzebini oczekuje na zarzuty prokuratorskie.

Na zdjęciu obok – broń ekspedientki. Niestety, policja zamazała etykietę. Widać tylko, że to merlot. Dobry szczep!

(wm)

fot. KWP Kraków

Zobacz także