Nie będzie trasy S7 z Krakowa do Kielc?! Wszystko przez małego gryzonia…

Puszysta kuleczka z małymi pazurkami i ząbkami może być przeszkodą do wybudowania odcinka Szczepanowice-Widoma, na trasie S7 z Krakowa do Kielc. Popularny domowy gryzoń postanowił zamieszkać w okolicy miejscowości Poskwitów. Ekolodzy znaleźli tam 55 siedlisk zwierzaka, który jest pod ochroną – twierdzi Radio Kraków

Według Pracowni na rzecz Wszystkich Istot na terenie budowy znajdują się siedliska chomika europejskiego. Jest to największy gatunek tego gryzonia, wymierającego w Polsce. Zwierzaki zamieszkują w 55 norach, ale w dokumentach inwestora można znaleźć informacje tylko o 2 opuszczonych siedliskach.

– Wnioski dowodowe Stowarzyszenia zostały całkowicie pominięte zarówno przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie jak i Wojewodę Małopolskiego. Drogowcy powołują się na możliwość uzyskania decyzji derogacyjnych, które umożliwiają wykonywanie czynności zakazanych wobec chronionych gatunków tj. płoszenie, czy przenoszenie w inne miejsce – możemy przeczytać na stronie Pracowni na rzecz Wszystkich Istot

Aktywiści dodają, że inwestor zaczął niszczyć nory chomików. Stowarzyszenie chce odcięcia pieniędzy na budowę inwestycji i ma zamiar powiadomić o tej sprawie organy unijne. 

– Decyzje dotyczące budowy dróg w Polsce są decyzjami politycznym i nie mają nic wspólnego z merytorycznym rozpatrywaniem materiału dowodowego, gdzie waży się racje lokalnych społeczności i przyrody. Polska potrafiła budować drogi tak, by jak najmniej szkodziły przyrodzie. Teraz drogowcy to zaprzepaszczają. Budują S7 po głowach chomików czyli gatunku o takim samym statusie ochronnym co wilk, w dodatku wymierającym w całej Polsce i UE – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Urzędnicy mają inne zdanie

– Siedlisko chomika jest, ale nie w pasie drogi – odpowiada Iwona Mikrut z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na miejscu mają pracować specjaliści, zatrudnieni przez GDDKiA. Będą mieli za zadanie patrolować siedliska chomików. Jeżeli gryzonie znajdą się na terenie, gdzie będzie im grozić niebezpieczeństwo, to zostaną przeniesione w bezpieczne siedliska. Dodatkowo zaplanowano budowę 5 przejść dla zwierząt dużych, średnich i małych, w tym gryzoni.

– To będzie robiła specjalistyczna, niezależna firma. Jeżeli okaże się, że pojawią się chomiki, wygrodzimy teren i zwrócimy się z prośbą o przeniesienie zwierząt w inne miejsce. Proszę się nie obawiać, chomiki nie będą tu zabijane – uspokaja Iwona Mikrut.

Ekologów nie zadowala takie rozwiązanie. Uważają, że budowa powinna zostać wstrzymana, a droga przeprojektowana. 

Więcej w Radio Kraków

js/Radio Kraków

Najnowsze

Co w Krakowie