Niesamowita historia. Pies uratował życie swojemu panu

Gdyby nie pies, nie wiadomo, co stałoby się z jego panem. Głośne szczekanie zaniepokoiło przechodzące niedaleko kobiety, które z kolei zatrzymały przejeżdżający patrol policji. Akcję reanimacyjną najpierw prowadził jeden z mundurowych, potem wezwane pogotowie.

65-letni mężczyzna nagle stracił przytomność. Był przy nim jego pies, który zaczął głośno szczekać. Przechodzące obok kobiety zatrzymały przejeżdżający radiowóz policyjny.

Przy mężczyźnie stał pies, który ciągle ujadał i nie pozwalał zbliżyć się do leżącego właściciela. Policjant powiadomił dyżurnego, by wezwał pogotowie. W tym czasie na miejscu pojawiła się trzecia kobieta, która z widzenia znała mężczyznę – relacjonują policjanci. Jedne z mundurowych zaczął reanimację, kobiety w tym czasie zajmowały uwagę psa. Policjant ratował mężczyznę do przyjazdu pogotowia, które zabrało poszkodowanego do szpitala.

Jak informuje policja, do zdarzenia doszło w Chrzanowie. Akcję reanimacyjną prowadził dzielnicowy asp. sztab. Rafał Jania.

(red)

Najnowsze

Co w Krakowie