Kraków Airport ma nowego szefa. Po kwietniowej rezygnacji ze stanowiska Jany Pamuły, rada nadzorcza spółki wybrała jego następcę. Konkurs wygrał dotychczasowy p.o. prezesa – Radosław Włoszek
Włoszek pełnił obowiązki prezesa portu lotniczego od czasu rezygnacji Pamuły (więcej tutaj). Od marca tego roku był też członkiem zarządu spółki (więcej tutaj).

Przeciwnicy objęcia stanowiska przez Włoszka podnosili zarzut o jego braku doświadczenia. Twierdzili też, że nie będzie on w stanie sprostać wielkiemu logistycznemu wyzwaniu, jakim były Światowe Dni Młodzieży. W trakcie ŚDM okazało się jednak, że port nie tylko funkcjonował prawidłowo, ale też zyskał uznanie rzesz pasażerów z całego świata, którzy przybyli do Krakowa. Często ich pierwszym doświadczeniem z naszego miasta była sprawa organizacja na lotnisku. Kraków Airport obsłużył w tym czasie dodatkowo 40 tysięcy pasażerów i 208 operacji lotniczych.
Włoszek, jako p.o. prezesa, dokończył też drugi etap modernizacji terminala lotniska. Od czerwca linie Iberia Express latają z Krakowa do Madrytu, a Aegean wrócił z połączeniami do Aten. Natomiast w listopadzie Easy Jet uruchomi loty do Genewy i Neapolu, zwiększy też częstotliwość lotów do Manchesteru oraz Wenecji.
Wydaje się więc, że pod nowymi rządami Kraków Airport już nie tylko ucieka lotnisku w Katowicach, a i zaczyna gonić największy port w Polsce, czyli warszawskie Lotnisko Chopina.
(rg)
fot. Kraków Airport
Czytaj także: Nie będę płakał po Pamule

