O krok od tragedii! Pijany Ukrainiec mknął ciężarówką po autostradzie

fot. KAP w Krakowie

Ciężarówka poruszająca się slalomem na autostradzie Rzeszów – Katowice musi budzić obawy innych kierowców. Jeden z nich natychmiast zgłosił ten fakt na policję. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z Komisariatu Autostradowego Policji w Krakowie. Tylko dzięki nim udało uniknąć się tragedii.

– W niedzielę około godziny 9:30 do Dyżurnego KAP wpłynęła informacja o jadącym autostradą A4 od Rzeszowa w kierunku Katowic pojeździe ciężarowym, którego kierujący porusza się slalomem i może kierować w stanie nietrzeźwości. W patrol za w/w pojazdem radiowozem nieoznakowanym udała się załoga KAP będąca w stałej łączności telefonicznej ze zgłaszającym poruszającym się za tym pojazdem – relacjonuje Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

– Będąc za węzłem Bieżanów załoga KAP zauważyła pojazd Renault wraz z naczepą poruszający się środkowym pasem ruchu. Kierujący zespołem pojazdów Renault z naczepą nie mógł utrzymać prawidłowego toru jazdy i poruszał się slalomem. Z uwagi na powyższe została podjęta próba zatrzymania kierującego do kontroli drogowej – w chwili zatrzymania kierujący nie reagował na sygnały dźwiękowe oraz błyskowe – opisuje policjant.

Po pewnym czasie kierującego udało się zatrzymać do kontroli drogowej na pasie awaryjnym. – Jak się okazało kierującym pojazdem okazał się być obywatel Ukrainy, który tuż po zatrzymaniu stawiał opór i był agresywny w stosunku do policjantów. W toku dalszych czynności w/w poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem 1,38 mg/l ( prawie 3 promile ). Kierującemu zatrzymano prawo jazdy za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Zespół pojazdów został odholowany z autostrady i zabezpieczony na parkingu strzeżonym. Kierującego zatrzymano i sporządzono materiały do dalszego postępowania sądowego w tej sprawie – kończy Gleń.

Zobacz także