Obrońcy zwierząt mają dość! „Rynek rozgrzany jak patelnia, może być tragedia”

Członkowie Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt mają dość! Wystosowali apel do ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego Zbigniewa Ziobry o objęcie nadzorem i przyśpieszenie śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego przez urzędników krakowskiego magistratu. Piszą też o znęcaniu się nad końmi dorożkarskimi poprzez zmuszanie ich do pracy nawet w największe upały.

Zdaniem obrońców zwierząt, każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko tragedii, do jakich kilkukrotnie dochodziło na krakowskich ulicach.

Czekają rok!

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie morderczej eksploatacji koni dorożkarskich, w temperaturach sięgających nawet 50 stopni Celsjusza zostało złożone 7 sierpnia ubiegłego roku. W uzasadnieniu można było przeczytać, że taka sytuacja grozi zasłabnięciami i udarami, a proceder odbywa się przy pełnej aprobacie władz miasta z urzędującym prezydentem Jackiem Majchrowskim na czele.

– Niestety od czasu wszczęcia śledztwa minęło już sporo czasu i chociaż prokuratura podejmuje pewne czynności i przesłuchuje kolejnych świadków, to jego końca nie widać – wyjaśnia Agnieszka Wypych, szefowa Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.

Jej zdaniem sposób traktowania koni dorożkarskich jest skazą na wizerunku miasta i pomimo zapewnień o trosce o zwierzęta, niewiele się zmieniło.

– Wystarczy wyjść na rozgrzany jak patelnia Rynek i pobliskie uliczki, żeby zobaczyć, że sytuacja z zeszłego roku się powtarza, a kolejne fale upałów napawają nas obawą o życie i zdrowie tych zwierząt. Dlatego właściwie każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko tragedii i stąd nasz apel o nadzór i przyśpieszenie śledztwa – dodaje.

Przewodnicząca KSOZ podkreśla także, że przestała liczyć na refleksję urzędników, którzy pozostają głusi na apele i petycje stowarzyszenia.

Śledztwo

Przypomnijmy, prokuratura wszczęła śledztwo w dwóch sprawach: niedopełnienia obowiązków magistrackich urzędników, którzy mieli zaniechać czynności mających na celu zapobieżenie narażeniu koni zaprzężonych w dorożki na działanie upałów (co zdaniem śledczych mogło to narazić ich życie lub zdrowie) oraz znęcania się nad końmi zaprzężonymi do dorożek przez zmuszanie ich do całodziennej pracy i wystawianie na działanie upałów.

Zdaniem KSOZ, dotychczasowe przepisy magistratu dotyczące tej kwestii, są jedynie działaniami pozornymi.

– Iluzoryczne ograniczenia dotyczące jedynie korzystania z postoju na Rynku uzależniono od wskazań termometru, który urzędnicy powiesili na zacienionej ścianie Sukiennic, podczas gdy konie stoją w pełnym słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni – stwierdza Wypych.

Jej zdaniem niedostateczną ochroną jest także zapis mówiący o ograniczeniu pracy koni do 12 godzin na dobę, bowiem koniom nie zagwarantowano żadnych przerw pomiędzy kolejnymi kursami, a zwierzęta te mogą być wykorzystywane nawet do późnych godzin nocnych.

Docelowo Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, wskazując, że obok upałów zwierzęta te narażone są także na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych, a podobne zakazy wprowadzono w ostatnim czasie m.in. w Rzymie czy Barcelonie.

Zobacz także