Odciął dłoń, bo zobaczył czapkę Cracovii

Musisz przeczytać

Pseudokibic Wisły Kraków zapłaci za obcięcie dłoni kibicowi Cracovii… dobrowolnie. 22-letni Dominik L. przed rozpoczęciem procesu zadeklarował zapłatę 50 tys. złotych odszkodowania dla swojej ofiary. – Przyznaję się do winy, przepraszam, więcej bym tak nie zrobił – kajał się przed sądem 22-latek.

Na Sali sądowej doszło do pierwszego od miesięcy spotkania Dominika L. i jego ofiary, 30-letniego elektryka z Krakowa, który w wyniku napaści przez 22-latka stracił dłoń, a obecnie walczy o powrót do sprawności. – Przyjmuję przeprosiny – zadeklarował wczoraj 30-latek.

Do zdarzenia doszło w grudniu 2014 roku. 30-latek był na meczu Cracovii w Kielcach. Po powrocie do Krakowa wybrał się z kolegami do pizzerii Rimini, w pewnym momencie wyszedł z lokalu by zadzwonić. Przed pizzerią został otoczony przez pseudokibiców Wisły Kraków, którzy zauważyli u 30-latka czapkę z logotypem przeciwnej drużyny. Dominik L. przy użyciu maczety zadał 30-latkowi dwa ciosy w rękę i odciął dłoń mężczyzny.

Policji szybko udało się złapać wszystkich 9 napastników, którzy brali udział w napaści. Wszyscy usłyszeli już wyroki od dwóch i pół roku więzienia. Skazani zostali również zobowiązani przez krakowski sąd do zapłaty 90 tys. złotych zadośćuczynienia.

Dominik L. zaraz po zdarzeniu uciekł z Krakowa do Anglii, gdzie ukrywał się przed policją. Po wielu miesiącach mężczyzna sam w asyście prawnika zgłosił się na policję i przyznał do winy. Dominik L. zaproponował zapłatę 50 tys. złotych odszkodowania dla swojej ofiary oraz karę 2,5 roku więzienia. Prokuratura domaga się 4,5 roku więzienia. Mężczyźnie grozi nawet do 8 lat odsiadki.

(pt)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca