Onet ujawnia: jak znajomy ks. Stryczka przejął władzę w Stowarzyszeniu „Wiosna”. Kulisy odwołania prezes Sadzik

Odwołanie Joanny Sadzik z funkcji prezesa Stowarzyszenia „Wiosna” było efektem działań osób blisko związanych z księdzem Jackiem Stryczkiem – wynika z ustaleń Onetu. Akcja była przygotowywana co najmniej od kilkunastu dni. Dotychczasową prezes zastąpił ks. Grzegorz Babiarz, znajomy ks. Stryczka. W rozmowie z Onetem kanclerz kurii krakowskiej stwierdził, że nie wiedział nic o zmianie. Później władze kościelne zmieniły front.

Odwołanie pani prezes zajęło osobom związanym z księdzem Stryczkiem około minuty. Zaraz potem zaproponowano, aby stery stowarzyszenia objął ksiądz Grzegorz Babiarz. Jak się okazało, czekał przed drzwiami sali, gdzie odbywało się walne zgromadzenie – donosi Onet. To dziennikarze tego portalu dotarli i opisali sprawy mobbingu w stowarzyszeniu. Zaraz po tym, we wrześniu ubiegłego roku, ks. Stryczek przestał być prezesem Wiosny.  Jego miejsce zajęła Joanna Sadzik.

Teraz wszystko wskazuje na to, że ksiądz Stryczek znów będzie miał duży wpływ na działania Stowarzyszenia „Wiosna”. W organizacji właśnie doszło do przewrotu, którego efektem jest niespodziewane odwołanie prezes Joanny Sadzik. Jak wynika z ustaleń Onetu, cała akcja była zaplanowana przez osoby związane z ks. Stryczkiem.

Według ustaleń Onetu, Sadzik została odwołana w pierwszej minucie walnego zgromadzenia. Wniosek złożyły osoby kojarzone są z ks. Stryczkiem. Zaraz po odwołaniu Sadzik zaproponowano, aby stery Stowarzyszenia objął ks. Grzegorz Babiarz. Jak się okazało, czekał on przed drzwiami sali, w której odbywało się walne zgromadzenie.

– Znów panuje atmosfera zagrożenia. Kilka osób się popłakało. Ksiądz odpowiada gładkimi zdaniami w kółko to samo – mówi anonimowo jeden z pracowników uczestniczący w spotkaniu z nowym prezesem. – Wszyscy jesteśmy w szoku, tego nie da się opisać – przyznaje.

– Na spotkaniu z nowym prezesem towarzyszyło nam dużo emocji. Dla nas wszystkich to olbrzymie zaskoczenie. Ksiądz wyraźnie niewiele wiedział o naszej organizacji, żartował, że w ogóle nie zna ks. Stryczka. My się z tego po prostu śmialiśmy. Co tu można więcej powiedzieć? Pewnie nasi ambasadorzy i główni sponsorzy się wycofają. Póki co żądamy natychmiastowych wyjaśnień. Niestety, ks. Babiarz nie chce odpowiedzieć, od kogo dostał propozycję objęcia „Wiosny”… – relacjonuje pracownik „Wiosny”.

(źródło :Onet)

Najnowsze

Co w Krakowie