Oni chcą rządzić Krakowem? Miał być aktywistą-ekologiem, a okazał się biznesmenem

Zewnętrzna firma oszacowała, że 10 lat zarządzania Pawilonem Okocimskim w Lasku Wolskim powinno kosztować ok. 3 mln zł. Tymczasem ekolog (?) Mariusz Waszkiewicz zaśpiewał sobie 8 mln zł i dziwi się, że miasto nie chce tej kwoty zaakceptować. W tej sytuacji Waszkiewicz postanowił wziąć się za… przejęcie władzy w Krakowie.
Pawilon Okocimski w Lasku Wolskim zostanie przekształcony w Ośrodek Edukacji Ekologicznej, a do przetargu na operatora stanął Mariusz Waszkiewicz. Według szacunków firmy zewnętrznej, Zarząd Zieleni Miejskiej w ciągu 10 lat powinien zapłacić operatorowi ok. 3 milionów złotych za prowadzenie tam zajęć edukacyjnych, bo taka jest cena wolnorynkowa za taką usługę.
Waszkiewicz, mimo że wiedział jaka jest planowana kwota, złożył ofertę blisko trzy razy większą – na 8 milionów złotych. Był jedynym oferentem i dlatego, ze względu na rażąco wysoką cenę, przetarg został unieważniony.

Wzbudziło to w Waszkiewiczu wielkie oburzenie. Dziwi się, że miasto nie dopłaci mu brakującej kwoty, więc na facebooku rozpętał gównoburzę, pt. „ZZM jest straszny, bo przecież nikt nie jest w stanie poprowadzić ośrodka tak jak jego fundacja”.

„Może mi sodówa uderzyła do głowy, ale uważam, że prowadzenie ośrodka przez zespół w tym składzie jest wart wszystkich pieniędzy (…). Nie wierzę, że ZZM jest w stanie prowadzić to w taki sposób” – napisał Waszkiewicz.

Był również oburzony, że jednostka miejska nie traktuje go, jako ewentualnego operatora w sposób szczególny, na specjalnych warunkach i – o zgrozo! – przewiduje w umowie kary i opłatę czynszową.

„ […] Jeżeli ZZM nas tam nie chce i szukałby pretekstów, aby nie płacić, płacić mnie, obciążać nas karami (tak, tak, w projekcie umowy przewidzieli kary finansowe), czy po wypromowaniu środka zerwać umowę” – napisał.

Dwa dni później Waszkiewicz ogłosił, że startuje do wyborów z komitetu Łukasza Gibały…

KOMENTARZ

Czy to przypadek? A może Waszkiewicz liczy, że po wygranej Gibały dostanie brakujące 5 mln i stanie się kolejnym po Cholewie (ajencie pawilonu w parku Jordana) nieusuwalnym najemcą na specjalnych prawach? Najemcą supernowoczesnego, ekologicznego budynku, wyremontowanego za 5 milionów złotych przez gminę ze wsparciem funduszy unijnych.

Cóż, nic tylko zostać ekologiem do wynajęcia. Co ciekawe, odkąd Waszkiewicz nie został operatorem, krytykuje wszystkie działania ZZM, gminy i prezydenta Jacka Majchrowskiego.

W ten sposób karty zostały odkryte. Łatwo jest bowiem pod szyldem szczytnych celów załatwiać interesy. I co się okazuje? Że Waszkiewicz – ekolog, Waszkiewicz – obrońca zieleni, to w istocie Waszkiewicz – biznesmen, a ostatnio Waszkiewicz – najemnik Gibały.

Chciwość nigdy nie popłaca. A chciwość i polityka to mieszanka wybuchowa

Dawid Nizioł

Zobacz także