Ostro po naszej publikacji! „Proszę wziąć dużo środków przeciwbólowych. Będzie boleć”

Pixabay

– Nie jestem działaczem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, nie pilnowałem sowieckich interesów ani nie wystrychnąłem na dudków jakąś cześć rodaków. Halo, Panie Doktorze, czas wrócić na ziemię – pisze do dr. Jerzego Bukowskiego Ryszard Śmiałek, Przewodniczący Małopolskiej Rady Wojewódzkiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Poszło o poniższy tekst, który dr Jerzy Bukowski opublikował na łamach KRKnews

„Postkomuniści kolejny raz udowodnili, że są mistrzami politycznych rozgrywek”

A oto list Ryszarda Śmiałka:

Moja odpowiedź na tekst Jerzego Bukowskiego „Postkomuniści kolejny raz udowodnili, że są mistrzami politycznych rozgrywek”, w którym to tekście jak to ma w swoim zwyczaju Pan doktor po raz kolejny (na pewno nie ostatni!) obraża albo inaczej próbuje nieudolnie obrażać Sojusz Lewicy Demokratycznej:

„Na początku zrzucę z siebie trochę samokrytyki; nie jesteśmy aż takimi mistrzami politycznych gierek jakby się Panu doktorowi wydawało. Niech świadczy o tym, choćby brak Naszej formacji w obecnym parlamencie (z jednej strony szkoda, z drugiej może należy się cieszyć, bo bycie w parlamencie pod rządami PiS to jak mawia młodzież obciach, co widać po przekazach medialnych w nie reżimowych oczywiście mediach), na co przyczyniła się decyzja o wystawieniu Magdaleny Ogórek (dzisiaj pewnie swoistego mentora dla Pana) na Prezydenta RP, mariaż z Januszem Palikotem.

Te przykłady pokazują, ze ograliśmy się sami. Ale rzeczywiście osiągnęliśmy sukces, bo pięciu europarlamentarzystów za taki sukces trzeba uznać. Tyle tylko, że tą piątkę wybrali wyborcy w demokratycznych wyborach oddając na kilkunastu członków SLD ponad 800 tysięcy głosów. Te ponad 800 tysięcy głosów to ponad 6,5% poparcia w skali kraju, co dałoby Nam trzecie miejsce, więc nie wiem o jakim najmniejszym braku szans Pan pisze, gdybyśmy poszli jednak sami.

„Nie pomogą krzyki i płacze”

Nie okłamujemy Polek i Polaków, należymy do walki frontu o wolność i demokrację, uczestniczymy w każdych demokratycznych wyborach przyjmując z pokorą ich wyniki, nie narzekając przy tym, że zostały sfałszowane czy też odbyły się z naruszeniem zasad demokracji. Zapomina Pan (widać taka Pana przypadłość), że także Żołnierze Niezłomni byli mordercami wielu niewinnych Polek i Polaków w imię sobie tylko znanych ideałów. Historia, a przede wszystkim prawda same się obronią i nie pomogą żadne krzyki i płacze, jednak od doktora filozofii należy chyba wymagać znajomości kilku podstawowych definicji prawdy.

Dla przypomnienia było ich naprawdę dużo, a te najbardziej znane od najstarszej Arystotelsa („Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą”), przez Św. Tomasza z Akwiny, jak i te polskie Alfreda Tarskiego czy słynna już definicja Józefa Tischnera.

Gdybyśmy byli aż tak wierni racji stanu namiestników Moskwy to nie wprowadzilibyśmy Polski do NATO ani Unii Europejskiej, z których to profitów tak ochoczo korzystają kolejne rządy. Posprzątaliśmy w latach Naszych rządów 2001-2005 po bałaganie jaki zostawił bliski zapewne Panu AWS i UW, gdzie problem deficytu budżetowego był naprawdę tragiczny. Mało tego zostawiliśmy w kasie państwa pieniądze, z których skorzystali nasi następcy. Szkoda tylko, że nie mieli na nie pomysłu czym pogłębili dalszy kryzys finansów państwa.

Tak, zależy Nam na dalszym trwaniu w Koalicji Europejskiej, bo tylko ona w Naszej opinii jest gwarantem odsunięcia PiS-u od władzy i przywrócenia w Polsce europejskich standardów demokracji i funkcjonowania państwa, a nie utrzymania standardów białorusko-rosyjsko-tureckich. A może Pan te drugie woli, ale właśnie wtedy Pański tekst staje się komicznym, bo przecież krytykuje Pan namiestników Moskwy i reprezentantów sowieckich interesów w Polsce. Niech Pan nie zapomina, iż jako jedna z nielicznych partii w Polsce mamy słowo „demokratyczna” w nazwie, a to do czegoś zobowiązuje.

„Wiem, że to Pana boli”

Jestem spokojny o to, że będziemy w najbliższym Sejmie jeśli wystartujemy sami, ale jesteśmy też odpowiedzialni i wiemy, że samo dostanie się do Sejmu to pyrrusowe zwycięstwo, trzeba tak wygrać, żeby odsunąć PiS od władzy. I to Polkom i Polakom obiecujemy codziennie jako przedstawiciele demokratycznej opozycji, napiętnowanej i zastraszanej przez obecne władze, dla przypomnienia podobno jeszcze w demokratycznym kraju.

Szanujemy się nawzajem jako demokratyczna opozycja, co jest największym sukcesem tych ostatnich 30 lat dla opozycji, której nigdy przedtem nie udało się tak zjednoczyć, żeby zdobyć w wyborach wspólnie ponad 38% głosów. Wiem, to Pana bardzo boli, proszę więc zażyć dużą dawkę środków przeciwbólowych, bo w najbliższym czasie może Pana boleć jeszcze mocniej.

„Filozof powinien zrozumieć”

Nie jestem działaczem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, nie pilnowałem sowieckich interesów ani nie wystrychnąłem na dudków jakąś cześć rodaków. Halo Panie Doktorze czas wrócić na ziemię, Sojusz Lewicy Demokratycznej to dziś w dużej części pokolenie 40, 50 latków, zachęcam do zapoznania się ze składem obecnego Zarząd Krajowego. A byli działacze PZPR są wszędzie i u Nas, i w PiS-ie (Stanisław Piotrowicz, Jacek Saryusz-Wolski, Andrzej Wacław Kryże), bo tak jest demokracja, którą jako filozof powinien Pan wreszcie zrozumieć.

Jerzy Bukowski zapisał się w historii Krakowa, ze swoim ojcem robił wspaniałe buty na miarę przy ulicy Sławkowskiej, po które przyjeżdżali ludzie z bardzo odległych zakątków nie tylko Polski. Życzę Panu jego skromności i umiejętności oceny sytuacji i niech Pan wreszcie zrzuci z siebie ten płaszcz nienawiści, bo na polu (po krakowsku) mamy już upały.

Ryszard Śmiałek

Przewodniczący Małopolskiej Rady Wojewódzkiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Zobacz także