Oto zmora krakowskich dróg! Ten wypadek to norma, trwa szukanie winnego [wideo]

fot. Youtube

Jeśli masz prawo jazdy i jeździsz samochodem po Krakowie, to na pewno kiedyś spotkałeś/spotkałaś się z taką sytuacją. Tym razem jednak kierowca mercedesa nie miał szczęścia.

Krakowskiej aleje poprzecinane są tzw. zawrotkami oraz skrzyżowaniami. Gdy o momencie przejazdu decyduje sygnalizacja świetlna, to wielkiego problemu nie ma. Gorzej, gdy musimy wjechać na pas w taki sposób, by przeciąć dwa, a nawet trzy tory ruchu.

Taka sytuacja miała miejsce niedawno w okolicach Placu Inwalidów. Dokładnie widać kto i co chciał zrobić, więc nie będziemy tego opisywali. Zobaczcie sami

Sytuacja, jakich tysiące w Krakowie każdego dnia. Widać, że ruch jest spory, więc o płynnym przecięciu trzech pasów nie ma mowy. Mercedesa wpuszczają więc dwa samochody (i tu akurat należy się głęboki ukłon), ale kierowca ekskluzywnego wozu zapomina o trzecim pasie.

Tyle, że ten trzeci pas to buspas, tymczasem zasuwa nim samochód osobowy (dla Krakowa to też klasyczny przykład). W tej sytuacji rozgorzała więc dyskusja – kto jest winny? 

„Ciekawa sytuacja – bus pas jak bus pas – mandat dla merca to pewniak, ale tam dla „zwykłych” aut jest pas do skrętu w prawo, a ten leciał prosto – to już nie jest taka jasna sytuacja i „tylko” jazda buspasem” – napisał jeden z użytkowników.

Drugi zwrócił uwagę, że mercedes to prawdopodobnie pojazd personelu konsularnego, ale dla nikogo nie było to usprawiedliwienie. Wręcz przeciwnie: „Amerykańce dostali w pi(…)czkę. Bywa” – napisał jeden z komentujących.

Jakby nie było, aleje po raz kolejny pokazały, że skręt w lewo to jeden z najbardziej ryzykownych manewrów drogowych w Krakowie. Bo gdy już znajdziesz dwa samochody, które ustąpią ci miejsca, to okaże się, że trzecim (przeznaczonym dla autobusów) zasuwa prywatny samochód osobowy. Cóż, Kraków…

 Co oczywiście nie usprawiedliwia kierowcy mercedesa.

gh

zdjęcie tytułowe / fot. YouTube

 

Zobacz także