Pali się? Nie, to strażacy rozwożą wezwania do pracy w szpitalach covidowych

Musisz przeczytać

Jak donosi „Gazeta Wyborcza” sytuacja jest tak trudna, że strażacy zostali zaangażowani do rozwożenia wezwań dla medyków. Są szybsi niż poczta.

„Strażacy wykonują tę pracę na dyżurach, a to oznacza automatyczne zmniejszenie obsady podczas 24-godzinnego dyżuru. Skarżą się, że listy dostarczają medykom bez żadnego polecenia na piśmie” – czytamy w „Gazecie Wyborczej

– Nie ma na to żadnej procedury. Ot, ktoś ustnie poinformował, że tyle i tyle pism należy dostarczyć wezwanym. Same ustne polecenia, bez śladu na papierze. Nie wiadomo, na czyje polecenie i na podstawie jakich przepisów te dokumenty są dostarczane przez PSP – zżyma się jeden z rozmówców.

To decyzja Łukasza Kmity, wojewody małopolskiego, który znalazł przepis, dzięki któremu takie działanie jest zgodne z prawem. Jak informuje biuro prasowe wojewody, straż została zaangażowana, by „maksymalnie przyspieszyć i usprawnić te działania na bazie jednostek podległych wojewodzie”.

(ko)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca