Park Krakowski wkrótce gotowy. Znamy harmonogram prac i wiemy, kiedy otwarcie

Na ten moment z utęsknieniem czeka wielu krakowian. Wkrótce dobiegnie końca gruntowny remont Parku Krakowskiego, a my wiemy już, kiedy park w odświeżonej wersji otworzy swoje podwoje.

Co obecnie dzieje się w parku? W przyszłym tygodniu prowadzone będą prace nad asfaltem. Rozpoczną się od alejek ze stolikami szachowymi, potem prace będą przenosić się się w stronę Placu Inwalidów. Przy sprzyjających warunkach te prace potrwają około 4 tygodnie. Nawierzchnia mineralna natomiast będzie gotowa do końca kwietnia.

Tir z korą
Jeszcze w marcu do parku przyjedzie mała architektura, obecnie trwają ostatnie prace związane z jej produkcją. Pierwszy transport zaplanowany jest na okolice 8 kwietnia.

Dzisiaj prace w parku rozpoczyna podwykonawca w zakresie zieleni. W pierwszej kolejności zaczyna od cięć pielęgnacyjnych posadzonych roślin oraz uzupełnienia kory, która do parku zostanie przywieziona tirem. Będzie kontynuowane przygotowanie ostatnich rabat pod nasadzenia, które do tej pory nie zostały wykonane z uwagi na postępujące prace budowlane.

Prace konserwatorskie
Ruszają właśnie ostatnie prace nad kosmetyką i pielęgnacją warstwy betonu fontanny, które potrwają około 3-4 tygodnie. Fontanna nadal będzie zakryta czarną folią. Nie będzie zdejmowana z uwagi na dużą ilość ptasich odchodów, które mogłyby uniemożliwić położenie warstw żywicznych.

Najbliższe dwa tygodnie to czas na montaż poidełek wraz z fundamentami. Do połowy przyszłego tygodnia zostaną zakończone prace związane z wyposażeniem i ogrodzeniem placu zabaw. Cały czas trwają prace konserwatorskie rzeźb, które znajdują się w parku. Zakończą się do końca kwietnia.

Otwarcie? Początek czerwca
Początek czerwca to początek Dni Krakowa. – To dobry moment, aby pochwalić się nasza pracą i pokazać mieszkańcom to, co zrobiliśmy w parku, szczególnie, że jest to Park Krakowski – mówi KRKnews Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.

– Rozmawialiśmy z wykonawcą, aby jak najszybciej można było zdjąć ogrodzenie i wpuścić mieszkańców, gdy większość prac będzie już gotowa. Ale ten stwierdził – i ja go rozumiem – że on odpowiada za plac budowy, za bezpieczeństwo, wszelakiego rodzaju zniszczenia i problemy, które mogą pojawić się przed zakończeniem prac. My rozliczamy się z wykonawcą za to, co wykonał. Jeśli międzyczasie coś zostanie zniszczone lub rozkradzione zostaną rośliny, on będzie musiał to zrobić ponownie – dodaje Kempf.

(wm)

Zobacz także